Drużyna trenera Andrzeja Kowala wcześniej po dwa razy pokonała węgierski MAV Elore Foxconn Szekesfehervar (na wyjeździe 3:1 i u siebie 3:0) oraz fiński Akaa Volley (3:1 i 3:0).
Jastrzębianie rywalizowali z ekipą Perugii dwa lata temu w ćwierćfinale Ligi Mistrzów. Lepsi okazali się wtedy zawodnicy polskiej drużyny. Na wyjeździe przegrali co prawda 2:3, ale u siebie wygrali 3:0 i awansowali do półfinału. Wtedy zespół z Jastrzębia Zdroju dotarł do finału LM i przegrał go z Itasem Trentino 0:3 w tureckiej Antalyi.
Jastrzębianie zakończyli miniony sezon pokonując w Łodzi turecki Halbank Ankara 3:1 w meczu o brąz Ligi Mistrzów. W ekstraklasie musieli uznać wyższość PGE Projektu Warszawa w batalii o trzecie miejsce (0-3 w meczach).
Śląski klub - medalista ostatnich trzech edycji Ligi Mistrzów (dwa srebra i brąz) - starał się o „dziką kartę” do tych rozgrywek, ale jego wniosek nie został zaakceptowany przez władze Europejskiej Konfederacji Siatkówki. W tej sytuacji JSW zagrał – po 13 latach przerwy – w Pucharze CEV.
