Siatkarze Asseco Resovii nie mieli najmniejszych problemów z pokonaniem wicemistrza Niemiec. Rywale tegoroczną edycję LM zaczęli od wygranej ze Sportingiem Lizbona 3:1, natomiast Rzeszowianie w takim samym stosunku przegrali w Sosnowcu z Aluronem CMC Wartą Zawiercie.
SVG Luneburg ub. sezon zakończył w Bundeslidze na drugim miejscu, przegrywając trzy finałowe mecze z Berlin Recycling Volleys. W tegorocznej edycji niemieckiej ekstraklasy zespół z Lueneburga (liczące 72 tys. mieszkańców miasto położone jest 50 km od Hamburga) spisuje się bardzo dobrze i jest liderem.
W czternastoosobowej kadrze zespołu jest tylko trzech Niemców. Są natomiast Kanadyjczycy, Szwedzi, Amerykanie, Fin, Duńczyk i Japończyk. Ten ostatni Sho Takashasi ma za sobą grę w Polsce w sezonie 2019/2020 w LUK Politechnice Lublin, a w latach 2022/2024 w zespole Exact System Hemarpol Częstochowa, awansując z nim do PlusLigi. Nie będzie jednak miło wspominał powrotu do Polski. W drugim secie przy stanie 21:13 doznał urazu palca i nie był w stanie kontynuować gry do końca meczu.
Z niemieckim zespołem Asseco Resovia rywalizowali przed dwoma laty w finale Pucharu CEV, dwukrotnie wygrywając 3:0. Z siatkarzy, którzy są w ekipie trenera Massimo Bottiego, wówczas grali Klemen Cebulj, Yacine Louati, Paweł Zatorski, Jakub Bucki i Michał Potera. Teraz też ich przewaga w każdym elemencie była ogromna.
Dla Asseco Resovii najwięcej punktów zdobyli Karol Butryn 19, Klemen Cebulj i Danny Demyanenko po 10, dla rywali Ethan Champlin 10, Christopher Byam 5.
