Pierwszy bardzo wyrównany set czwartkowego meczu zapowiadał, iż faworyzowani Lublinianie nie będą mieli łatwego zadania - popełniali sporo błędów, a gospodarzom wszystko praktycznie się udawało. Wprawdzie pierwszą piłkę setową mieli mistrzowie Polski, ale już przy grze na przewagi szczęście uśmiechnęło się do miejscowych i objęli prowadzenie.
W drugiej partii podobna, wyrównana gra toczyła się do stanu 14:14, jednak cztery kolejno zdobyte punkty przez gości dowiodły, która z drużyn jest tego dnia mocniejsza. Znacznie lepiej funkcjonowała już zagrywka i blok, a urozmaicone ataki dopełniały formalności. W trzeciej odsłonie Bogdanka LUK dominowała od początku, a w czwartej od stanu 10:10.
MVP spotkania uznany został Wilfredo Leon (21 pkt), ale jak sam przyznał po meczu - nie był to jego najlepszy występ. Słowa uznania skierował do kolegów z drużyny, w której każdy wniósł swój wkład w zwycięstwo. Należy przy tym podkreślić doskonałą postawę młodego Francuza Hilira Henno, zdobywcy 20 punktów (w tym trzy asy).
Po trzech kolejkach Bogdanka LUK Lublin umocniła się na pozycji lidera w swojej grupie, mając już cztery punkty przewagi nad belgijskim Knack Roeselare, z którym za tydzień zmierzy się w Lublinie w czwartej kolejce. To spotkanie może już praktycznie zadecydować o wygraniu grupy przez podopiecznych Stephane'a Antigi.
