Do sporej niespodzianki doszło w Lizbonie, gdzie Asseco Resovia przegrała ze Sportingiem, który odniósł dopiero drugie zwycięstwo w LM. Mimo tej wygranej zespół z Portugalii zakończył rywalizację na fazie grupowej, a Resovia wyszła z grupy z drugiego miejsca.
Sprawdź szczegóły meczu Sporting - Asseco Resovia
W kadrze Sportingu jest 10 obcokrajowców, w tym ten najważniejszy, grający od tego sezonu mistrz olimpijski z Londynu 2012, Sergiej Grankin. To drugi zagraniczny klub, po Berlin Recycling Volleys, w którym występuje rosyjski rozgrywający. W środę ten utytułowany 41-letni siatkarz, m.in. dwukrotny mistrz Europy, brązowy medalista igrzysk w Pekinie 2008, świetnie kierował grą zespołu.
Już w pierwszym secie gospodarze wysoko zawiesili poprzeczkę rywalom od samego początku prowadząc. Z kolei w drugiej odsłonie wyrównana walka trwała do stanu 18:18, później miejscowi zdobyli dwa punkty z rzędu i nie dali już sobie wydrzeć zwycięstwa.
Również w trzeciej partii Sporting spisywał się bardzo dobrze. Wygrywał 12:9 i mógł podwyższyć prowadzenie, ale tego nie zrobił. Z kolei siatkarze z Rzeszowa za chwilę zdobyli pięć punktów z rzędu i przejęli inicjatywę do końca.
Wydawało się, że zespół trenera Massimo Bottiego złapał w końcu swój rytm, ale okazało się, że tylko na chwilę. W czwartym secie po początkowym prowadzeniu 9:6 zatracił skuteczność, zaczął popełniać błędy, co było wodą na młyn dla rywali. Ci wypracowali sobie 3-4 punktową przewagę i nie zaprzepaścili już szansy na zwycięstwo.
Najwięcej punktów dla Asseco Resovii zdobyli Yacine Louati 14 i Mateusz Poręba 13, a dla Sportingu CP Edson Gonzalez Valencia - 16.
W innym meczu grupy D Aluron CMC Warta Zawiercie wygrał z niemieckim SVG Lueneburg 3:0 i z pierwszego miejsca awansowała bezpośrednio do ćwierćfinału.
