Do ćwierćfinału awansował PGE Projekt, który zmierzy się z Bogdanką LUK Lublin.
Siatkarze z Warszawy po porażce przed własną widownią były w trudnej sytuacji w rewanżu. Zespół trenera Kamila Nalepki stanął jednak na wysokości zadania, odrobił straty z pierwszego meczu, a później postawił kropkę nad i w "złotym secie".
Przez długi czas w pierwszej odsłonie dominowali gospodarze, prowadząc nawet pięcioma punktami (16:11). W końcówce zespół z Warszawy zaczął niwelować dystans, zmniejszając go do dwóch punktów. Na finiszu przy prowadzeniu Włochów 23:21 kluczową rolę odegrała zagrywka Jakuba Kochanowskiego. Gospodarze byli w sporych opałach, a przyjezdni przechylili szalę na swoją korzyść.
Kolejne dwa sety miały niemal identyczny scenariusz i od początku układały się po myśli siatkarzy z Trydentu. Po trzech partiach Włosi byli o kok od awansu, bowiem potrzebowali już tylko jednego wygranego seta. PGE Projekt natomiast nie miał już marginesu błędu, musiał doprowadzić do tie-breaka i go wygrać, a później "złotego seta”. Siatkarze z Warszawy wytrzymali próbę nerwów i po wyrównanym początku czwartej odsłony przejęli inicjatywę i utrzymali ją do końca.
W tie-breaku goście poszli za ciosem i przeważali. Rywale kilka razy zdołali doprowadzić do remisu (6:6, 10:10 czy 11:11) ale na więcej ekipa PGE Projektu im nie pozwoliła, wygrywając mecz 3:2.
O losach awansu do ćwierćfinału zadecydował zatem "złoty set". Warszawiacy wykazali się w nim dużą odpornością psychiczną, bowiem początek układał się po myśli Włochów. Gospodarze prowadzili 7:4 i… stanęli. Po stronie przyjezdnych świetnie znów zagrywał Kochanowski i przewaga Itasu błyskawicznie stopniała. Polski zespół zanotował serię 6:0, wyszedł na prowadzenie 10:7 i nie oddał go już do końca.
Najwięcej punktów dla PGE Projekt Warszawa zdobyli Bartosz Gomułka - 24, Bartosz Bednorz - 20, a dla Itas Trentino Theo Faure - 34 i Daniele Lavia - 20.
Wynik meczu:
Itas Trentino – PGE Projekt Warszawa 2:3 (23:25, 25:19, 25:19, 21:25, 12:15), złoty set 11:15.
