Zespołowi ze Stambułu, w którym gra Tomasz Fornal, do awansu wystarczą dwa wygrane sety w rewanżu. Rzeszowianie, chcąc zagrać w Final Four LM (16-17 maja w Turynie) muszą w Turcji zwyciężyć 3:0 lub 3:1, a później jeszcze w "złotym secie". Zwycięzca tej rywalizacji w półfinale trafi na wygranego z pary Aluron CMC Warta Zawiercie – Cucine Lube Civitanova.
W inauguracyjnej partii wyrównana walka trwała na początku. Później inicjatywę przejęli siatkarze z Ankary, którzy imponowali atakiem (68 proc skuteczności), choć ich as atutowy Holender Nimir Abdel-Aziz nie błyszczał i trzy razy zatrzymano został blokiem. Resoviacy musieli odrabiać straty, ale tylko raz zbliżyli się na dystans punktu (18:19).
Najwięcej emocji było w secie numer dwa, którego od prowadzenia 3:0 zaczęli siatkarze z Turcji. Za chwilę jednak zagrywki Mateusza Poręby i dobra gra blokiem sprawiły, że gospodarze wyszli na prowadzenie 5:4. Od tego momentu toczyła się walka punkt za punkt. Przy prowadzeniu Ziraatu Rzeszowianie zdobyli z rzędu cztery punkty i wygrywali 23:20. Wydawało się, że niesieni dopingiem nadkompletu publiczności są na dobrej drodze na doprowadzeniu do remisu w setach. Zespół Fornala błyskawicznie jednak odrabiał straty. Resoviacy mieli problemy ze skończeniem ataków, a siatkarze z Ankary punktowali do samego końca. Po tak przegranym secie z zespołu z Rzeszowa „uszło powietrze” i kolejnym nie mieli już nic do powiedzenia. Rywale na początku wypracowali sobie bezpieczną przewagę i kontrolowali mecz do końca.
Najwięcej punktów dla Asseco Resovii zdobyli Yacine Louati 13 i Karol Butryn 11, dla Ziraatu Nimir Abdel-Azzi i Trevor Clevenot po 11.
