Zespół siatkarzy z Jastrzębia-Zdroju w tabeli najwyższej klasy rozgrywkowej zajmuje siódme miejsce.
"Nasz Partner Strategiczny – Jastrzębska Spółka Węglowa, znalazł się w trudnej sytuacji ekonomicznej, która bezpośrednio rzutuje na stan rzeczy w naszym klubie. Trudności, jakie przeżywa nasz najważniejszy sponsor powodują, że po raz drugi w ciągu ostatnich 22 lat nasz klub przeżywa kłopoty finansowe. Pierwsza taka sytuacja miała miejsce w 2015 roku i również była związana z kryzysem w branży górniczej" – można przeczytać we wspomnianym komunikacie.
Według nieoficjalnych informacji cierpliwość wobec tej sytuacji zaczęli tracić siatkarze. Media podały, że mieli oni nie wyjść na wtorkowy trening.
"Jastrzębski Węgiel był zawsze solidnym pracodawcą i partnerem, a klub stanowił przyjazne miejsce do pracy, czego dowody otrzymywaliśmy wielokrotnie. Zależy nam na tym, by tak było dalej. Od dłuższego czasu dokładamy wszelkich starań, by pozyskać również dodatkowe źródła finansowania. Po to, by zapewnić ciągłość pracy i działania klubu, bez uszczerbku i szkody dla jego pracowników, drużyny oraz sztabu szkoleniowego" - można przeczytać w oświadczeniu.
Zarząd klubu poprosił w nim zawodników o "dalszą wyrozumiałość i cierpliwość, kibiców o nieustające wsparcie, jak ma to miejsce przez cały sezon; media – o zaniechanie powielania niesprawdzonych i nieprawdziwych informacji, mogących wprowadzać opinię publiczną w błąd; zaś partnerów biznesowych – o zaufanie i pomoc w tej wyjątkowo trudnej sytuacji".
Najbliższe spotkaniu w PlusLidze jastrzębianie mają rozegrać w czwartek we własnej hali z Barkomem Każany Lwów.
