Faworytem tego meczu był LUK Bogdanka, który jednak jeszcze w czwartek niemal do północy toczył zacięty bój w Lidze Mistrzów w belgijskim Roeselare, gdzie pokonał miejscowy zespół 3:2. Zmęczenia jednak nie było widać w postawie podopiecznych Stephane'a Antigi, którzy w pierwszym secie narzucili swoje warunki i objęli prowadzenie 10:3. Trener AZS Daniel Pliński dwukrotnie prosił o czas, aby coś zmienić w postawie swojego zespołu. Olsztynianom udało się nieco zmniejszyć stratę (16:12), ale dwa kolejne punkty blokiem zdobyli mistrzowie Polski i już do końca seta kontrolowali wydarzenia na parkiecie.
Uspokojeni łatwym zwycięstwem siatkarze z Lublina bardzo kiepsko rozpoczęli drugą odsłonę. AZS wyszedł na prowadzenie 6:2 i to trener Antiga był zmuszony poprosić o czas. Francuski szkoleniowiec niewiele wskórał, bo Olsztynianie złapali pewność siebie, systematycznie zwiększali przewagę i wyrównali stan w setach.
W trzeciej partii było wreszcie trochę wyrównanej walki. Wprawdzie na początku kilkupunktową przewagę zbudował LUK Bogdanka, ale AZS odrabiał straty i nawiązał kontakt - 14:13. Przełomowy moment nastąpił przy stanie 17:16. Wówczas Lublinianie zdobyli kolejno cztery punkty, co przesądziło o wygraniu seta.
Dyspozycja obydwu zespołów w tym meczu falowała. I zgodnie z tym scenariuszem czwartą partię od wysokiego prowadzenia 7:2 rozpoczął AZS. Mistrzowie Polski zdołali zmniejszyć straty do jednego punktu (15:16), co zapowiadało emocjonującą końcówkę. Po skutecznym ataku Wilfredo Leona był remis po 18. Reprezentant Polski, pojedynczym blokiem, dał też swojej drużynie pierwsze prowadzenie w tym secie - 22:21.
Końcówka tej partii wynagrodziła kibicom brak emocji we wcześniejszych. Lubinianie nie wykorzystali czterech piłek meczowych, a AZS dopiero po czwartym setbolu doprowadził do tie-breaka.
W nim LUK Bogdanka zdobył cztery pierwsze punkty. Zespół z Olsztyna nie poddawał się i doprowadził do wyniku 7:6, lecz ten kontakt trwał tylko przez chwilę. Mistrzowie Polski wyszli na prowadzenie 13:6 i tej przewagi nie mogli już zaprzepaścić.
Najlepszym zawodnikiem meczu wybrano atakującego LUK Bogdanka Kewina Sasaka.
Lublinianie po raz pierwszy w historii zagrają w decydującym meczu o Puchar Polski. Przed rokiem w półfinale przegrali 0:3 z Jastrzębskim Węglem.
