Niedzielne drugie spotkanie ćwierćfinałowe rozpoczęło się od prowadzenia Bielszczanek 4:1 i od początku gospodynie musiały gonić wynik. Gdy to robiły, rywalki znów odskakiwały. W ataku pomyliła się Daria Szczyrba, przyjezdne prowadziły już 11:7.
Na 17:11 dla BKS-u kiwką popisała się Gulia Gennari, a skuteczna akcja w wykonaniu Nikoli Abramajtys dała wynik 20:14. Seta zamknęła atakiem po skosie Reka Bozoki–Szedmak (25:17).
Dobrze drugą partię rozpoczęły Łodzianki, po ataku Regiane Bidias prowadziły 3:0. Świetnie grała Aleksandra Gryka, jej atak z obiegnięcia dał remis 4:4. Gdy dobrze zaatakowała Sonia Stefanik, ŁKS Commercecon prowadził 10:8.
Prowadzenie gospodyń nie trwało długo, przyjezdne wyrównały wynik. Skutecznie jednak grała Bidias, po jej akcji Łodzianki miały przewagę 18:16. Za to BKS Bostik ZGO miał w swoich szeregach Abramajtys, po jej ataku był remis po 20. Końcówkę świetnie rozegrały przyjezdne, które zakończyły seta wygraną 25:22.
Uskrzydlone Bielszczanki rozpoczęły trzecią partię od prowadzenia 3:1, jednak gdy atak skończyła Weronika Centka-Tietieniec, mieliśmy remis 6:6. W polu zagrywki stanęła Kertu Laak, przy jej serwisach BKS wyszedł na prowadzenie 12:10. Gospodynie nie odpuszczały, po bloku Soni Stefanik na Laak zdobyły przewagę 17:14.
Wydawało się, że Łódzkie Wiewióry są na dobrej drodze do przedłużenia losów meczu. Rywalki mogły jednak liczyć na trudne zagrywki Klaudii Nowakowskiej (19:19). Finalnie set zakończył się po walce się na przewagi, a nerwy na wodzy lepiej utrzymały przyjezdne, które wygrały 29:27 i cały mecz 3:0.
