Sinner: Moim marzeniem jest zostanie liderem rankingu i będę pracował, aby to osiągnąć

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Sinner: Moim marzeniem jest zostanie liderem rankingu i będę pracował, aby to osiągnąć
Sinner: Moim marzeniem jest zostanie liderem rankingu i będę pracował, aby to osiągnąć
Sinner: Moim marzeniem jest zostanie liderem rankingu i będę pracował, aby to osiągnąć
AFP
Jannik Sinner wciąż przystosowuje się do życia w roli zwycięzcy turnieju wielkoszlemowego, ale 22-latek zaznacza, że jego celem jest awans na pierwsze miejsce męskiego tenisa i twierdzi, że jest zdeterminowany, aby go osiągnąć.

Sinner wygrał finał Australian Open po dramatycznym boju z Daniiłem Miedwiediewem. Włoch przegrywał po dwóch setach, a ostatecznie wygrał 3:6, 3:6, 6:4, 6:4, 6:3 po tym, jak wcześniej w półfinale pokonał Novaka Djokovicia

Sinner pokonał także Djokovica w fazie grupowej finałów ATP i półfinale Pucharu Davisa w zeszłym sezonie, a jego ciągłe postępy czynią go kandydatem na przyszłego lidera rankingu. 

„Zobaczmy, nie lubię rozmawiać o rankingach. Po prostu staram się być szczęśliwy na korcie i doskonalić się jako zawodnik” – powiedział Sinner ATP przed Rotterdam Open, gdzie w pierwszym meczu zagra z Boticiem van de Zandschulpem. 

„To jedyna rzecz, którą mogę kontrolować. Jestem szczęśliwy, że w tej chwili jestem numerem cztery. Na pewno moim marzeniem jest stać się numerem jeden na świecie i będę pracować tak ciężko, jak tylko będę mógł, aby to osiągnąć" - powiedział.

Sinner podziękował za wsparcie swojej rodziny po podniesieniu trofeum w Melbourne Park, ale powiedział, że nie widział jeszcze swoich rodziców ze względu na dodatkową uwagę, jaka wzbudziła jego sukces.

„To było dla mnie dziwne, a dla nich jeszcze dziwniejsze” – powiedział Sinner. „Odwiedzę ich po tym turnieju. Pojadę do rodziców. Dzwonimy do siebie, a przed domem jest kilku dziennikarzy. Na pewno trochę się to zmieniło. Ale nadal jestem tą samą osobą, którą byłem przed Australią i moi rodzice, oni są tacy sami”.