Kwalifikacje rozpoczęły się z 15. belki startowej, a wiatr wiał z tyłu skoczni. Wielu zawodników nie potrafiło poradzić sobie z tymi warunkami i do połowy listy startowej oglądaliśmy więcej skoków poniżej 100 metrów niż za punkt K, co nie wzbudzało większych emocji.
Jako pierwszy z Polaków na belce startowej pojawił się Dawid Kubacki z numerem "39", uzyskał on 122 metry (+10.0 pkt za wiatr), co dało pewny awans do konkursu i ostatecznie 32. miejsce. Dużo lepiej poradził sobie Maciej Kot. On lądował 8.5 metra dalej od kolegi z reprezentacji, miał dodane 8.9 pkt za wiatr i po swojej próbie zajmował drugą pozycję, a w ogólnej klasyfikacji dało mu to 16. lokatę.
Bardzo podobną próbę do Dawida Kubackiego oddał Paweł Wąsek, który lądował pół metra dalej, ale w korzystniejszych warunkach (+7.9 pkt za wiatr) i zajął 35. pozycję. Kamil Stoch podczas treningów był najlepszym z biało-czerwonych i potwierdził dobrą dyspozycję, skacząc 130 metrów, miał dodane 7.3 pkt za wiatr, dało mu to niższą notę od Macieja Kota i uplasował się na 18. miejscu.
Najlepszym z Polaków w kwalifikacjach został Kacper Tomasiak, który skoczył 130.5 metra, miał dodane 12.0 pkt, co wystarczyło do zajęcia 14. lokaty.
Stephan Embacher "odleciał" stawce, uzyskując 138 metrów i po jego próbie jury zdecydowało się obniżyć belkę o jeden stopień dla pozostałych skoczków.
Kwalifikacje wygrał Domen Prevc, który z niższego rozbiegu uzyskał 140 metrów i wyprzedził Embachera o 6.2 pkt, a trzecie miejsce zajął Jan Hoerl.
Finałowy konkurs 74. Turnieju Czterech Skoczni rozpocznie się 6 stycznia o godzinie 16:30.
Pary KO w pierwszej serii konkursu w Bischofshofen:
Kacper Tomasiak (14) – Alex Insam (37)
Maciej Kot (16) – Paweł Wąsek (35)
Kamil Stoch (19) – Dawid Kubacki (32)*
*Stoch i Deschwanden mieli taką samą notę i zajęli 18. miejsce, ale wyżej w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata plasuje się Szwajcar dlatego został wyżej rozstawiony
