Polski Związek Narciarski w czwartek ogłosił nazwiska 21 zawodników, którzy wystąpią w igrzyskach olimpijskich w Mediolanie i Cortinie d'Ampezzo w konkurencjach narciarskich i snowboardzie. Wśród nich jest pięcioro skoczków - trzech mężczyzn i dwie kobiety: Anna Twardosz i Pola Bełtowska.
19-letni Kacper Tomasiak w tym sezonie jest najlepszy z Polaków. Dwukrotnie zajął piąte miejsce w konkursach Pucharu Świata, a w klasyfikacji generalnej jest 12.
Doświadczony Stoch po tym sezonie kończy karierę. Będą to jego szóste igrzyska. Debiutował w 2006 roku w Turynie. Osiem lat później w Soczi zdobył dwa złote medale. W 2018 roku w Pjongczangu triumfował na dużej skoczni oraz wywalczył brąz w konkursie drużynowym.
"Na razie jesteśmy w Oberstdorfie. Przede mną trzy dni latania. Zrobię wszystko, żeby te skoki były dobre i dalekie. Zawsze pracuję nad tym, żeby być tym pierwszym, a nie drugim. Na igrzyskach zrobię, co będę mógł" - powiedział Stoch na antenie Eurosportu po kwalifikacjach do indywidualnego konkursu mistrzostw świata w lotach narciarskich.
Kubacki cztery lata temu w Pekinie zdobył brązowy medal olimpijski na skoczni normalnej. Kibice spodziewali się, że razem z Tomasiakiem i Stochem pojedzie na igrzyska.
"Muszę to przyjąć na klatę. Wiem jak skakałem od początku sezonu. Nie dałem trenerowi wystarczająco dużo argumentów, żeby dostać kredyt zaufania na igrzyska. Raz taki kredyt dostałem i wróciłem z medalem, a teraz ktoś inny go potrzebuje. Dawniej było łatwiej, bo jechało pięciu zawodników, a czterech startowało w kwalifikacjach. Teraz mamy tylko trzech reprezentantów. Będę kibicował chłopakom i trzymał za nich kciuki. Na razie skupiam się na swojej pracy" - oświadczył Kubacki.
Do Włoch nie pojedzie też 39-letni Piotr Żyła, który był w reprezentacji Polski na igrzyskach w Soczi (2014), Pjongczangu (2018) i Pekinie (2022).
"Coś się kończy, coś się zaczyna. Może uda mi się za cztery lata. Przegrałem sam ze sobą. Co cztery lata mam obniżkę formy i w tym sezonie było podobnie. Nikt mi nie zabroni walczyć. Wróciła mi motywacja do tego, żeby dalej skakać i cieszyć się z tych skoków. Kolejne igrzyska przeleciały, ale na pewno będę kibicował kolegom" - zapewnił Żyła.
Obecność Wąska w reprezentacji na igrzyska jest sporym zaskoczeniem, gdyż opuścił konkursy Pucharu Świata w japońskim Sapporo w zeszły weekend oraz nie został powołany na trwające od czwartku do niedzieli MŚ w lotach narciarskich w niemieckim Oberstdorfie.(PAP)
