Historyczne złoto Japonii w konkursie drużynowy. Wielkie zamieszanie z nartami Domena

Ren Nikaido w objęciu swoich kolegów z reprezentacji
Ren Nikaido w objęciu swoich kolegów z reprezentacjiAction Press / Shutterstock Editorial / Profimedia

Japonia pierwszy raz w historii zdobyła medal w drużynowym konkursie podczas MŚ w lotach i od razu złoty. To był pokaz siły zawodników tej reprezentacji, która o 9.6 pkt wyprzedziła Austrię, a brąz zdobyła Norwegia. Słowenia została pozbawiona walki o podium z powodu zamieszania z nartami Domena Prevca. Polska zajęła 8. miejsce.

Narty Domena zjechały bez Domena. Słowenia bez szans na medal, Japonia na czele po 1. serii, Polska daleko

Konkurs drużynowy rozpoczął się z 23. belki, wiatr nie był zbyt mocny, ale skoczkom przeszkadzać mógł mocno padający śnieg. Bardzo słabo poradził sobie Aleksander Zniszczoł, który uzyskał 175 metrów, co po pierwszej grupie dało Polsce ósme miejsce. Prowadziła Austria (Embacher 233.5m) przed Japonią (R. Kobayashi 223m) i Finlandią (Kytosaho 219m). Biało-czerwoni do liderów tracili już 74.3 pkt. 

Przed drugą grupą belka poszła o stopień do góry, bo coraz mocniej wiało w plecy. Dawid Kubacki skoczył 170 metrów, co było dużo słabszym wynikiem od Szwajcarów i Finów, więc Polska umocniła się na 8. miejscu, ale strata do wyżej notowanych drużyn rosła. Na czele była Austria (220m), druga ze stratą 19.3 pkt była Japonia (Noito 216m), a trzecia Słowenia (Oblak 195.5m). Polska miała notę o 134.1 pkt niższą od lidera. 

Kamil Stoch odbijał się już z 25. belki, miał dość dobre warunki, ale uzyskał tylko 181 metrów, co jeszcze zwiększyło stratę do innych reprezentacji z przodu. Po trzech grupach wciąż na czele byli Austriacy (Fettner 209.5m), ale ich przewaga nad drugą Japonią (Nakamura 222m) wynosiła tylko 5 punktów, a na trzecie wskoczyła Norwegia (Oestvold 224m), a na czwarte spadła Słowenia (Lanisek 217.5m). 

Wielki dramat w czwartej grupie przeżywali Słoweńcy. Źle zabezpieczone narty przez Domena Prevca spadły z góry skoczni tuż przed próbą Mariusa Lindvika, który został przez nie trafiony, gdyby wydarzyło się to tuż po starcie Norwega, mogło to zakończyć się tragiczne. Na szczęście Lindvik nie zdążył ruszyć, ale sprzęt Słoweńca nie zdążył wrócić na górę na czas, dlatego Słoweniec nie mógł oddać próby i jego reprezentacja straciła szansę na medal. Po pierwszej serii prowadziła Japonia (Nikaido 212.5m), druga ze stratą 3.9 pkt była Austria (Hoerl 204m), a trzecia Norwegia (Lindvik 216m). 

Japonia mistrzem świata w lotach, Austria ze srebrem, brąz dla Norwegii. Zamieszanie ze Słoweńcami 

Słowenia złożyła protest, który został odrzucony i Domen nie mógł oddać swojej próby. Na skutek tego podjęta została decyzja, że Słoweńcy się wycofali, Timi Zajc wrócił na wieżę, ale za moment pojawiła się informacja, że jednak będą skakać, ale start drugiej serii mocno się opóźnił. Jako pierwszy z 23. belki odbił się Timi Zajc, uzyskał 197 metrów, wydawało się, że to mało, ale "skaczący" po nim Zniszczoł uzyskał 138 metrów. Następni skoczkowie mieli problem, żeby uzyskać punkt K. Osiągnął to dopiero Johann Andre Forfang (202.5m). Znakomicie poradził sobie Stephan Embacher (217.5m) i Austria o 9 punktów wyprzedzała Japonię (Kobayashi 209m). 

Druga grupa ruszała z 24. platformy, zaczynał Dawid Kubacki, musiał krzyczeć na obsługę przed skokiem, żeby zabrała dmuchawy, a następnie nie poradził sobie dobrze w locie, uzyskał tylko 164.5 metra. W czołówce nie było zmian. Stefan Kraft skoczył 223 metry, Tomofumi Naito lądował metr bliżej i Japonia traciła do liderów 18.6 pkt. Trzecia ze stratą 80.7 pkt do liderów była Norwegia (Sundal 197.5m). 

Kamil Stoch pożegnał się z mistrzostwami świata w lotach próbą na odległość 180 metrów i Polska wciąż plasowała się na 8. miejscu, mimo że miała jeden skok więcej od Słowenii. Bardzo dobrą próbę oddał Naoki Nakamura, który uzyskał 224 metry, Manuel Fettner skoczył 214 metrów, co sprawiło, że różnica między Austrią a Japonią wynosiła tylko 0.4 pkt, co zwiastowało wielkie emocje w ostatniej grupie. 

Piotr Żyła oddał próbę na 204 metry, był to jedyny skoczek, który przekroczył 200 metrów (dwa razy ta sama odległość). Po nim z 21. belki Domen Prevc poszybował na 228.5 metra w trudnych warunkach, co tylko potwierdziło, że Słowenia mogłaby się bić o medal, ale tak się nie stało z powodu zamieszania z nartami. Słowenia zajęła 6. miejsce wspólnie ze Szwajcarią. Ren Nikaido uzyskał 229 metrów i postawił trudne warunki Austriakom. Jan Hoerl tego nie wytrzymał, skoczył 216 metrów i Austria o 9.6 pkt przegrała złoto. Brąz zdobyła Norwegia (Lindvik 230m). Polska zakończył zawody na 8. lokacie ze stratą 463.4 pkt do zwycięzców. Dla Japonii to pierwszy w historii medal w konkursie drużynowym podczas mistrzostw świata w lotach. 

Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen