W niedzielę Kacper Tomasiak przewrócił się podczas kwalifikacji do konkursu PŚ na mamuciej skoczni w norweskim Vikersund. Przy lądowaniu nie odpięła się jedna narta, a on sam obrócił się i uderzył tyłem głowy o zeskok. Zawody ostatecznie odwołano z powodu zbyt silnego wiatru.
Maciusiak przekazał, że młody skoczek czuje się dobrze i jest w drodze do domu.
"Kacper został wypisany ze szpitala. Przeszedł wszystkie badania, włącznie z rezonansem magnetycznym. Nie ma żadnych złamań. Wylądowaliśmy o 17:45 na lotnisku w Krakowie-Balicach. Teraz jest w drodze do domu" - powiedział trener kadry.
Czy Tomasiak będzie towarzyszył kolegom z drużyny w Planicy?
"Były plany, żeby został z nami do końca, ale lepiej żeby odpoczął. Jest bardzo zmęczony. Kacper zostanie w domu. Planica w przyszłym roku" - dodał Maciusiak.
W Vikersund Tomasiak po raz pierwszy w karierze startował na mamuciej skoczni. Finałowe zawody Pucharu Świata w Planicy odbędą się również na tego typu obiekcie w dniach 26-29 marca.
