To trzeci olimpijski medal Adamczykovej. Do Baff straciła cztery setne sekundy. Czeszka ma wielkie powody do radości bowiem w jej olimpijskiej kolekcji znalazł się medal srebrny, którego dotychczas brakowało. Mistrzynią olimpijską została w Soczi w 2014, a brąz dorzuciła cztery lata później w południowokoreańskim Pjongczangu.
Kontuzja uniemożliwiła jej start w poprzednich igrzyskach w Pekinie. Po przerwie macierzyńskiej - urodziła synka Krystofa - z powodzeniem wróciła w tym sezonie na stoki.
To trzeci medal dla ekipy Czech. Poprzednio złoto wywalczyła snowboardzistka Zuzana Maderova w slalomie gigancie równoległym, natomiast srebro łyżwiarz szybki Matej Jilek na 5000 m.
Brązowy medal Włoszki Moioli nie jest niespodzianką, bowiem to mistrzyni olimpijska z Pjongczangu.
Przed nami jeszcze wiele olimpijskich emocji w piątek, śledź je z Flashscore!
