Pierwsza część kwalifikacji mogła zapowiadać dobre czasy ze strony kierowców Ferrari, ponieważ to Charles Leclerc imponował tempem i wygrał tę część czasówki. Zaskoczeniem było odpadnięcie na tym etapie Olivera Bearmana z Haasa, a Russell bardzo mocno narzekał na swój samochód.
W drugim segmencie ponownie to Leclerc okazał się najszybszy, a największą sensacją było odpadnięcie na 11. miejscu Maxa Verstappena z Red Bulla. Czterokrotny mistrz świata długo był na 10. miejscu, ale w ostatnim momencie poza dziesiątkę wypchnął go Arvin Lindblad z Racing Bulls. Co ciekawe do Q3 wszedł Issac Hadjar, czyli zespołowy kolega Holendra.
W trzeciej części kwalifikacji wszystko wróciło do normy, czyli zdominowali ją kierowcy Mercedesa, także narzekający na swój bolid Russell. Brytyjczyk znów musiał uznać wyższość Antonellego, ale mimo wielu skarg do swojego zespołu wywalczył pierwszy rząd przed jutrzejszym wyścigiem. Obaj kierowcy nie poprawili swoich czasów w ostatnich przejazdach.
Nieoczkiwanie po dobrym początku kwalfikacji w końcówce zniknęli kierowcy Ferrari. Leclerc w ostatniej próbie jechał po dobry czas i mógł zagrozić Mercedesom, ale popełnił błąd i skończyło się na czwartej pozycji. Lewis Hamilton wystartuje z szóstego pola.
W czołówce znaleźli się też obaj kierowcy McLarena - Piastri był trzeci, a broniący tytułu mistrzowskiego Lando Norris szósty.
