28-latek, który każdą z tych pole position zamieniał na zwycięstwo, nie był faworytem do walki o pierwsze miejsce na starcie, bo Mercedes dominuje w nowych regulacjach Formuły 1, a przed Red Bullem są także Ferrari i McLaren.
Nie zdołał jednak nawet awansować do finałowej dziesiątki, bo ostatnie miejsce w Q3 zgarnął debiutant Racing Bulls Arvid Lindblad.
Jego zespołowy kolega Isack Hadjar awansował do ostatniej części kwalifikacji i wystartuje z ósmego pola.
„Samochód w ogóle nie skręca w środku zakrętu, a w ten weekend znowu mamy ogromną nadsterowność na wejściach w zakręt” – powiedział Verstappen w rozmowie ze Sky Sports. „Myśleliśmy, że trochę to naprawiliśmy... ale teraz w kwalifikacjach znowu, dla mnie, to było nie do prowadzenia. Dodatkowo w ten weekend jeżdżę z innym pakietem aerodynamicznym, ale wygląda na to, że to też nie działa, więc to również nie jest dobre” – dodał.
Verstappen, który ma na koncie 71 zwycięstw, zajmuje ósme miejsce w klasyfikacji generalnej z ośmioma punktami po dwóch wyścigach. Liderem jest kierowca Mercedesa George Russell z dorobkiem 51 punktów.
W inauguracyjnym wyścigu sezonu w Australii Verstappen awansował z 20. na szóste miejsce, ale w sobotnim sprincie w Chinach nie zdobył punktów, a w głównym wyścigu musiał się wycofać.
