Przejdź do głównej treści

"Starcie gigantów" dla gospodarzy. Betard Sparta deklasuje Motor Lublin we Wrocławiu

"Starcie gigantów" dla gospodarzy. Betard Sparta pokonuje Motor Lublin we Wrocławiu
"Starcie gigantów" dla gospodarzy. Betard Sparta pokonuje Motor Lublin we WrocławiuPressFocus / Sipa USA / Profimedia

Mecz Sparty z Motorem był zapowiadany jako "starcie gigantów". Spotkanie przyniosło wiele emocji, ale gigant był tylko jeden - zespół z Wrocławia.

Przed meczem nikt we wrocławskiej ekipie nie mówił o punkcie bonusowym, a jedynie o wygraniu. Po pierwszej serii gospodarze prowadzili jednak dziesięcioma punktami (17:7) i wydawało się, że realne jest odrobienie strat z Lublina, gdzie Motor zwyciężył 55:35.

Spartanie prowadzili 17:7, ale wszystkie cztery biegi były niezwykle ciekawe i obfitowały w "mijanki". W wyścigu młodzieżowym sytuacja na torze zmieniała się co kilkanaście metrów i walka trwała do ostatnich metrów, gdzie rzutem na taśmę dwa punkty Mikkelowi Andersonowi zabrał Bartosz Bańbor.

Jeżeli spora grupa kibiców z Lublina liczyła, że w drugiej serii żużlowcy Motoru się przebudzą, mgła czuć się ogromnie rozczarowana. Goście sprawiali wrażenie jakby nie wyciągnęli żadnych wniosków, a jak wyciągnęli to złe. Wrocławianie wygrali dwa kolejne biegi podwójnie i odskoczyli na 27:9.

Pierwszy bieg, którego Motor nie przegrał, to był wyścig siódmy, gdzie Bartosz Zmarzlik wyskoczył spod taśmy i nie dał się dogonić Artiomowi Łagucie i Maciejowi Janowskiemu. Indywidualny mistrz świata był w tym momencie jedynym zawodnikiem gości bez przywiezionej "zerówki", podczas gdy w Sparcie nie było nikogo z zerem.

Kolejny mocny cios Sparta wyprowadziła w biegu dziewiątym, gdzie Łaguta z Janowskim przywieźli za plecami Mateusza Cierniaka i Kacpra Worynę. Podopieczni Piotra Protasiewicza prowadzili już 38:16 i wyszli też na prowadzeniu w dwumeczu. Chwilę później Brady Kurtz pokonał pewnie Zamrzlika, trzeci był świetnie jeżdżący w niedzielę Bartłomiej Kowalski i właściwie nie było już kwestii, kto wygra mecz, ale kto zgarnie punkt bonusowy.

Kluczowy okazał się wyścig 13. Janowski świetnie wyszedł spod taśmy, ale z tyłu trwała walka o dwa punkty. Kurtz jechał czwarty, ale nabierał szybkości i chociaż Woryna próbował go ostro przyblokować przy bandzie, jednym atakiem wyprzedził także Zmarzlika. Sparta prowadziła 52:26 a w dwumeczu 87:81.

Motor miał jeszcze szansę na punkt bonusowy, ale musiał nominowane biegi wygrać podwójnie. I było w wyścigu czternastym 5:1, ale ponownie dla Sparty. Łaguta i Janowski nie dali szans Fredrikowi Lindgrenowi oraz Worynie i było już pewne, że punkt bonusowy pozostanie we Wrocławiu. Na koniec kibice zobaczyli piękną walkę Zamrzlika oraz Kurtza, gdzie minimalnie lepszy był ten pierwszy i cały mecz Sparta wygrała 59:31.

Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen