Ostatnie tygodnie są bardzo udane dla Hewitta-juniora, który wcześniej dotarł do finału rywalizacji juniorów w Wimbledonie, co miało miejsce 24 lata po tym, jak jego ojciec triumfował w tej najbardziej prestiżowej imprezie tenisowej.
W Waszyngtonie zajmujący 612. miejsce na liście ATP Australijczyk przebrnął kwalifikacje, wygrywając m.in. z 76. w świecie Amerykaninem Zacharym Svajdą, a teraz odniósł pierwsze zwycięstwo w profesjonalnym cyklu. Impreza w stolicy USA także ma dodatkowy smaczek dla rodziny Hewittów, gdyż Lleyton triumfował w niej w 2004 roku.
"Wygrany mecz tutaj to coś surrealistycznego. Oczywiście, wiem, że mój tata tutaj kiedyś wygrał, pamiętam nawet, że byłem na jego ostatnim turnieju. Mam mnóstwo wspomnień, ale to jednak nie to samo, co samemu dotrzeć do drugiej rundy" - powiedział 17-letni Australijczyk.
Cruz Hewitt został tym samym najmłodszym zawodnikiem, który wygrał mecz w tym turnieju od 2007 roku i podobnego osiągnięcia Japończyka Keia Nishikoriego.
Jak przyznał, dobre nastawienie zawdzięcza ojcu.
"To był mój pierwszy mecz w głównej drabince ATP, więc tata powiedział mi, żebym się nim po prostu cieszył i zdobywał każdy punkt po kolei. Czerpałem mnóstwo radości z gry, z atmosfery, publiczność dodawała mi energii" - dodał.
Wspomniał, że czasami odczuwa presję związaną z noszeniem słynnego tenisowego nazwiska.
"Staram się patrzeć na to pozytywnie. Na razie jestem zadowolony z tego, jak sobie z tym radzę" - ocenił.
Hewitt jr został czwartym zawodnikiem urodzonym w 2008 roku lub później, który wygrał mecz w cyklu ATP, po Diego Dedurze, Thijsie Boogaardzie i Moise Kouame.
W walce o ćwierćfinał Australijczyk zmierzy się z Grekiem Stefanosem Tsitsipasem lub swoim rodakiem Alexem de Minaurem.
"Móc dzielić kort z Alexem byłoby spełnieniem marzeń. On jest jak mój starszy brat. Znam go praktycznie od zawsze. Mieszkał z nami i dalej często spędzamy razem Bożego Narodzenie. Wiele mnie nauczył, myślę, że byłoby to dla nas całkiem fajne doświadczenie, które kiedyś zamieniłoby się w piękne wspomnienie" - powiedział Hewitt.
W środę w drugiej rundzie wystąpi Kamil Majchrzak, który zmierzy się z rozstawionym z „trójką” Amerykaninem Taylorem Fritzem.
