Szymon Kielan przystępował do rozgrywek w hiszpańskim Alicante z najwyższym w karierze 127. miejscu w rankingu deblowym. Teraz czeka go kolejny awans – na 116. pozycję – dzięki zwycięstwu w sobotnim finale challengera.
W drodze do sobotniego meczu Polak i jego partner Tiago Pereira pozwolili rywalom łącznie uzyskać tylko 16 gemów, a ćwierćfinałowy mecz był wyjątkowo jednostronny, kończąc się wygraną po niewiele ponad 20 minutach.
W sobotę tak łatwo nie było, rozstawieni z trójką Barrientos i Behar zaczęli od wygrania seta, choć to polsko-portugalska para pierwsza przełamała. Niepowodzenie i pierwszy set stracony w turnieju nie zniechęcił duetu i w drugiej partii udało się wyrównać stan meczu.
Szczególnie emocjonujący okazał się super tie-break, w którym znów Kielan i Pereira mieli problem z wykorzystaniem swojej szybko uzyskanej przewagi (7-4), a faworyci bukmacherów nie tylko ich dogonili, ale doszli do pierwszej, drugiej, a potem nawet piątej piłki meczowej.
Po przetrwaniu ofensywy to Kielan i Pereira zamknęli mecz finałowy, by świętować pierwszy wspólny tytuł. Jako partnerzy mają bardzo krótki staż – Alicante to dopiero ich drugi turniej po odpadnięciu w pierwszej rundzie w chorwackim Zadarze w połowie marca.
W nowym tygodniu Kielan ponownie zmieni partnera, tym razem wystartuje z weteranem debla, starszym o 16 lat Vijayem Sundarem Prashanthem. Tym razem para Polaka jest rozstawiona z jedynką w challengerze na Minorce.
