Głośne rozstanie Alcaraza z Ferrero, trenerem, który poprowadził obecnego lidera rankingu do większości jego sukcesów, wciąż budzi emocje w świecie tenisa. Temat powrócił po wypowiedziach Toniego Nadala.
Wujek legendy, Rafaela Nadala, przypomniał siedmiokrotnemu mistrzowi turniejów wielkoszlemowych i świeżo upieczonemu zdobywcy Career Grand Slam, że nie powinien zapominać o przeszłości. Skrytykował także fakt, że Ferrero nie został wspomniany w przemówieniu po triumfie w Australian Open.
"Oczywiście należy chwalić swojego trenera, ale trzeba też pamiętać o tych, którzy prowadzili cię wcześniej", powiedział Nadal w rozmowie z Onda Cero. "Jestem przekonany, że Samuel López (obecny trener Alcaraza) wykonał świetną pracę przez ostatnie dwa miesiące, ale Carlos nie może zapominać, że przez lata był prowadzony przez Ferrero", dodał.
Koniec współpracy Alcaraza z Ferrero zaskoczył cały tenisowy świat. Hiszpan miał za sobą najlepszy sezon w karierze, a wokół tej sytuacji pojawiło się wiele spekulacji. Ostatecznie wydaje się, że Ferrero wcale nie chciał opuszczać zespołu. "Nie wiem, jak zakończyła się ich współpraca, ale kiedy Carlos wypowiada się w taki sposób, nie jest mi z tym dobrze i czuję smutek", przyznał Toni Nadal.
Dla porównania wspomniał swojego siostrzeńca Rafaela, zdobywcę 22 tytułów wielkoszlemowych. "Nie podobałoby mi się, gdyby Rafa tuż po zakończeniu naszej współpracy wypowiadał się w taki sposób o Carlosie Moyi,” podsumował.
