Iga Świątek, mimo słabego drugiego seta, pewnie pokonała Annę Kalinską i gra dalej w AO

Iga Świątek podczas Australian Open
Iga Świątek podczas Australian OpenIZHAR KHAN / AFP / AFP / Profimedia

Iga Świątek, mimo słabszego drugiego seta, pewnie awansowała do 4. rundy Australian Open. Anna Kalinska zdołała zdominować Polkę w drugiej partii, ale to wiceliderka rankingu WTA wygrała 6:1; 1:6; 6:1. Jej rywalką w walce o ćwierćfinał będzie kwalifikantka Maddison Inglis (168. WTA).

Polka i Rosjanka do tej pory mierzyły się ze sobą trzy raz i dwa z tych pojedynków wygrała Iga. Anna była lepsza w ich pierwszym starciu w 2024 roku, a w poprzednim sezonie dwa razy bez straty seta zwyciężała Świątek. Dziś też to Polka była faworytką. 

Znakomity pierwszy set w wykonaniu Igi Świątek! 

Iga Świątek (2. WTA) kapitalnie weszła w mecz i wygrała gema serwisowego do zera. Wydawało się, że Anna Kalinska (33. WTA) odpowie tym samym, bo prowadziła 40-15, ale Polka nie odpuściła, po autowym uderzeniu rywalki zyskała break pointa, którego wykorzystała po uderzeniu Rosjanki w siatkę. Wiceliderka rankingu WTA grała znakomicie bekhendem, miała wynik 40-0 i wtedy najpierw popełniła podwójny błąd serwisowy, następnie zagrała bardzo źle z forhendu, ale zdołała domknąć tego gema i po 10 minutach gry prowadziła 3:0. 

Obie tenisistki utrzymały swoje kolejne podania i Świątek pewnie prowadziła 4:1. W szóstym gemie Polka znowu grała świetnie, po bardzo dobrej akcji zyskała dwa break pointy. Pierwszego Kalinska obroniła, ale przy drugim posłała piłkę w korytarz deblowy, co dało wynik 5:1. Iga była nie do zatrzymania w tej partii, posłała asa serwisowego z drugiego podania, co dało jej trzy piłki setowe. Wykorzystała drugą okazję i wygrała pierwszego seta 6:1 w zaledwie 24 minuty. 

Tenisistki zamieniły się rolami. Drugi set zdecydowanie dla Rosjanki

Po pierwszej odsłonie mieliśmy kilkuminutową przerwę, ponieważ Kalinska poprosiła o pomoc medyczną. Rosjanka wróciła do gry i utrzymała swoje podanie, otwierając wynik w drugiej partii. Nieco problemów miała natomiast Iga, bo Rosjanka wywalczyła break pointa. Świątek pierwszego obroniła, ale przy drugim już nie zdołała odeprzeć ataku rywalki i straciła podanie. 

Polka bardzo szybko odrobiła stratę przełamania. Po uderzeniu Rosjanki w siatkę zyskała break pointa, a następnie wygrywającym uderzeniem zapisała gema na swoje konto i serwowała na remis. Nie zdołała jednak tego dokonać. Iga zaczęła dobrze, ale później było gorzej i ponownie straciła swoje podanie, co sprawiło, że przegrywała 1:3. Przy serwisie Kalinskiej oglądaliśmy bardzo długiego gema, Polka miała w nim trzy break pointy, ale żadnego z nich nie wykorzystała. 

Świątek nie mogła złapać rytmu, została przełamana do zera po dobrym returnie Anny i przegrywała już 1:5. Rosjanka poszła za ciosem, szybko wywalczyła trzy piłki setowe, dwie pierwsze Iga obroniła, ale przy trzeciej była już bez szans i Kalinska wygrała partię 6:1. 

Powrót Igi do świetnej gry i pewny awans do 4. rundy Australian Open

Świątek skorzystała z przerwy medycznej przed trzecią partią z powodu problemów z odciskami. Wydawało się, że Iga bardzo gładko wygra pierwszego gema, prowadziła 40-0, ale wtedy popełniła dwa podwójne błędy serwisowe z rzędu, na szczęście zakończyła go przy trzeciej okazji, wygrywając bardzo długą akcję. Polka wywarła presję na rywalce, doprowadziła do break pointa i wykorzystała go po znakomitym bekhendzie, co dało przełamanie i prowadzenie Igi. Polka utrzymał pewnie swój serwis i było już 3:0. 

Kalinska nie mogła złapać rytmu i Świątek szybko zyskała trzy break pointy. Dwa Rosjanka obroniła, ale przy trzecim zagrała minimalnie za linę końcową, co dało Idze prowadzenie z dwoma przełamaniami. Polka zakończyła gema serwisowego winnerem, nie straciła w nim punktu i z głośnym okrzykiem "Jazda!" pobiegła w stronę ławki na zmianę stron.

Rywalka zdołała utrzymać serwis, zakończyła gema asem i Iga musiała kończyć mecz przy swoim podaniu. Prowadziła pewnie 30-0, ale Anna jeszcze walczyła i doprowadziła do break pointa, ale po dwóch dobrych serwisach była piłka meczowa dla Polki. Nie została ona wykorzystana, a Rosjanka miała kolejne szanse na przełamanie, których nie zamieniła na gema, a wiceliderka rankingu WTA zamknęła spotkanie przy siatce podczas drugiej piłki meczowej. Spotkanie trwało godzinę i 44 minuty. 

Rywalką Świątek w walce o ćwierćfinał będzie sklasyfikowana na 168. miejscu w rankingu WTA Maddison Inglis, która do turnieju przebijała się przez kwalifikacje. Australijka awansowała do tej fazy turnieju bez gry w trzeciej rundzie, bo z powodu kontuzji wycofała się Naomi Osaka. 

Wynik meczu:

Anna Kalinska (31) – Iga Świątek (2) 1:6; 6:1; 1:6. 

Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen