Tym razem jednak białoruska dominatorka jest czujna, bo od miesięcy świetnie dysponowana Rybakina prezentuje znakomitą formę serwisową i doskonale wie, jak pokonać królową twardych kortów, Sabalenkę. Rybakina udowodniła to choćby w finale WTA Finals na początku listopada. "To już tylko jeden krok" – powiedziała urodzona w Moskwie 26-latka z uśmiechem. Po triumfie na Wimbledonie w 2022 roku może sięgnąć po swój drugi tytuł wielkoszlemowy.
Rybakina chce wyciągnąć wnioski
Sabalenka ma już większe doświadczenie. Dla 27-latki to czwarty z rzędu finał Australian Open, walczy o trzeci tytuł w Australii i piąty wielkoszlemowy w karierze. W ubiegłym roku przegrała z Madison Keys (USA) po trzech setach. Jednak nie tylko z tej porażki wyciągnęła lekcję.
"Dokładnie wiem, co poszło nie tak w finałach, które grałam i przegrywałam" – przyznała mocno uderzająca Sabalenka, która w poprzednim sezonie przegrała także finał French Open. Teraz chce to zmienić: "Bardzo dużo się o sobie nauczyłam. W tym sezonie to się na pewno nie powtórzy".
