Skład Polski na Billie Jean King Cup na razie bez Świątek. Bardzo mocne zestawienie Ukrainek

Polki i Ukrainki podczas meczu Billie Jean King Cup w 2025 roku w Radomiu
Polki i Ukrainki podczas meczu Billie Jean King Cup w 2025 roku w RadomiuAdrian Wantowski / Flashscore

Magda Linette, Maja Chwalińska, Katarzyna Kawa i Linda Klimovicova znalazły się w składzie reprezentacji Polski na mecz Billie Jean King Cup z Ukrainą, który odbędzie się 10-11 kwietnia w Gliwicach. Piąta tenisistka zostanie ogłoszona w późniejszym terminie.

Tenisistki zmierzą się w PreZero Arenie Gliwice na nawierzchni ziemnej. Stawką spotkania jest awans do turnieju finałowego Billie Jean King Cup, który obędzie się 21-27 września w chińskim Shenzhen.

Ukrainę reprezentować będą Elina Switolina, Marta Kostjuk, Ołeksandra Olijnykowa oraz Nadija i Ljudmiła Kiczenok. Ukrainki w podobnym zestawieniu przyjechały w zeszłym roku do Radomia, gdzie wygrały turniej Billie Jean King Cup Qualifiers.

Biało-czerwone w pięciu poprzednich edycjach tej imprezy grały w elicie trzykrotnie. Dwa lata temu w półfinale uległy Włoszkom, które później wygrały imprezę w Maladze. Teraz zadanie jest trudniejsze, gdyż od 2025 roku do finałów kwalifikuje się tylko osiem, a nie dwanaście drużyn.

W Gliwicach wystąpią Linette z AZS Poznań, zajmująca 49. miejsce w rankingu WTA oraz zawodniczki BKT Advantage Bielsko-Biała: Chwalińska (134. WTA), Klimovicova (143. WTA) i Kawa (146. WTA). Taki skład Polski Związek Tenisowy (PZT) zgłosił do Międzynarodowej Federacji Tenisowej (ITF).

"Cieszę się z powołań, które zdołaliśmy zgłosić w pierwszym terminie. Zawodniczki wyraziły pełną gotowość występu w tym trudnym i ważnym spotkaniu. Liczę, że skład zdołamy jeszcze wzmocnić. Przed nami duże wyzwanie, bo rywalki przyjeżdżają w mocnym zestawieniu. Musimy zrobić wszystko, aby do tego meczu dobrze się przygotować" – powiedział kapitan reprezentacji Dawid Celt, cytowany w komunikacie PZT.

Liderką drużyny jest Linette. Doświadczona zawodniczka po raz ostatni zagrała w reprezentacji rok temu przy okazji turnieju Billie Jean King Cup Qualifiers w Radomiu, gdzie wygrała mecz singlowy ze Szwajcarką Viktoriją Golubic (6:4, 6:3). Mecz z Ukrainą będzie dla poznanianki 28. występem w narodowych barwach. Więcej mają na koncie jedynie Klaudia Jans-Ignacik (32), Agnieszka Radwańska (35) oraz Alicja Rosolska (41). Linette w tym sezonie kobiecego touru odniosła 10 zwycięstw i poniosła sześć porażek.

Drugą najwyżej notowaną polską tenisistką spośród powołanych na kwietniowy mecz jest Chwalińska. 24-latka w tym sezonie awansowała do półfinału turnieju w Oeiras oraz ćwierćfinałów w Antalyi i Kluż-Napoce. Rok temu w meczu z Ukrainkami rozegrała zacięte spotkanie z Eliną Switoliną (6:7, 3:6) oraz – w parze z Martyną Kubką – deblowe z Nadiją i Ljudmiłą Kiczenok (6:7, 6:7).

Polki w Gliwicach zagrają o awans do turnieju finałowego dzięki temu, że podczas listopadowego turnieju play-off w Gorzowie Wielkopolskim pokonały Nową Zelandię (3:0) i Rumunię (3:0). Po jednym meczu singlowym i deblowym wygrały wówczas Kawa oraz debiutująca w kadrze Klimovicova. Teraz obie ponownie wystąpią w drużynie narodowej.

Kawa na początku stycznia wygrała z polską drużyną United Cup, a niedawno awansowała do półfinału w Antalyi. Klimovicova z kolei pierwszy raz w karierze wystąpiła w Australian Open, gdzie w drugiej rundzie uległa Switolinie (5:7, 1:6).

Najlepsza ukraińska tenisistka będzie gwiazdą meczu w Gliwicach. Switolina jest dziewiąta w rankingu WTA i zajmuje czwarte miejsce w WTA Race. Kibice zobaczą także wracającą do formy po kontuzji Kostjuk (28. WTA), Olijnykową (73. WTA) i specjalizujące się w grze podwójnej siostry Kiczenok.

Mecz odbędzie się w Polsce dzięki porozumieniu z Ukraińcami, którzy pierwotnie mieli być gospodarzami.

"Już w dniu losowania rozpoczęliśmy rozmowy na ten temat. Wszystko przebiegło sprawnie, za co jestem wdzięczny prezesowi Jewgienijowi Żukinowi. Organizacja meczu w Polsce to dodatkowy atut. Chodzi nie tylko o możliwość wyboru nawierzchni, ale także doping kibiców, którzy przy okazji imprez Billie Jean King Cup w Radomiu i Gorzowie Wielkopolskim oraz Pucharu Davisa w Gdyni wypełnili trybuny" – podkreślił prezes PZT Dariusz Łukaszewski.

Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen