'Byłem najlepszy na świecie'. Kyrgios przyznaje, że jego najlepsze dni już minęły

Kyrgios w akcji
Kyrgios w akcjiPATRICK HAMILTON / AFP

Nick Kyrgios przyznał, że już nigdy nie będzie takim zawodnikiem jak dawniej, po tym jak przegrał swój pierwszy mecz po powrocie w pierwszej rundzie Brisbane International we wtorek.

Finalista Wimbledonu 2022, który po trzech latach pełnych kontuzji spadł w rankingu na 670. miejsce (wcześniej był 13.), przegrał z Amerykaninem Aleksandarem Kovaceviciem 6:3, 6:4.

30-letni Australijczyk był wcześniej uważany za jeden z największych talentów w tourze, ale poważne kontuzje oraz kontrowersyjne zachowania na korcie i poza nim sprawiły, że nigdy w pełni nie wykorzystał swojego potencjału.

Porażka z Kovaceviciem była jego pierwszym pojedynkiem singlowym w ATP Tour od marca zeszłego roku.

"Był taki moment w moim życiu, w 2022 roku, albo wtedy, gdy wygrywałem kilka turniejów w sezonie, że naprawdę uważałem się za najlepszego tenisistę na świecie", powiedział Kyrgios, który ma na koncie siedem tytułów.

"Naprawdę myślałem, że jestem nie do pokonania. Wychodziłem na kort i byłem przekonany, że nikt nie jest w stanie mnie ograć. Masz wtedy w sobie tę pewność i złudzenie, że jesteś właśnie tą osobą. Po takich operacjach, wydaje mi się, że to wszystko cię ściąga w dół i już nie masz tej wiary w siebie. To smutne, w pewnym sensie, ale taka jest rzeczywistość".

Kyrgios jest jednym z nielicznych tenisistów, którzy odnieśli zwycięstwa na poziomie touru nad całą "Wielką Czwórką": Rogerem Federerem, Rafaelem Nadalem, Novakiem Djokoviciem i Andym Murrayem.

Jednak sukcesy na korcie szły w parze z poważnymi problemami poza nim, w tym z ciężkimi urazami prawego łokcia, lewego nadgarstka, biodra, kolan, barków i obojczyka.

Przeszedł wiele operacji, z których najpoważniejsza była całkowita rekonstrukcja prawego nadgarstka w 2024 roku.

Kyrgios stwierdził, że osoby oczekujące, iż będzie grał tak jak przed kontuzjami, mogą się rozczarować.

"Wydaje mi się, że ludzie myślą, że wystarczy przejść operację, wrócić na kort i od razu grać jak dawniej. To tak nie działa. To nie jest rzeczywistość".

Kyrgios, który już wcześniej sugerował możliwość zakończenia kariery, przyznał, że pogodził się z tym, iż nie jest już tym samym zawodnikiem co kiedyś.

"Trudno jest wychodzić na kort — kiedyś wygrałem ten turniej, a teraz samo wyjście na kort i porażka nie jest powodem do wstydu", powiedział po przegranej z Kovaceviciem, który zajmuje 58. miejsce w rankingu.

"Nawet jeśli wychodzę na kort i ponoszę kolejną porażkę, z kimś, z kim według większości kibiców i ludzi nie powinienem przegrać, nie boję się przegrywać".

Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen