Kamil Majchrzak przegrał w kwalifikacjach do turnieju rangi ATP 250 w Brisbane, ale kilka godzin przed startem turnieju dostał się do zawodów jako "szczęśliwy przegrany", bo ze startu zrezygnował Matteo Arnaldi, który został wylosowany jako ten przegrany z kwalifikacji, który mógł zastąpić kogoś w głównej drabince. Jego miejsce zajął właśnie Majchrzak.
Polak w pierwszej rundzie trafił na Daniela Altmaiera i ten mecz nie rozpoczął się dobrze dla Kamila, bo szybko przegrywał 0:3, a następnie 1:4, ale od tego momentu jego gra uległa zdecydowanej poprawie. Majchrzak w siódmym gemie przełamał rywala, a losy seta rozstrzygały się w tie-breaku.
Tam dużo lepiej poradził sobie Polak, bo już w pierwszej akcji zanotował mini breaka, a kolejnego w piątej akcji decydującego gema i ostatecznie wygrał 7-4.
Druga partia to była już dominacja Majchrzaka, który łącznie stracił osiem punktów i nie przegrał żadnego gema, co dało mu zdecydowany triumf w tym spotkaniu w godzinę i 23 minuty.
Rywalem Polaka w drugiej rundzie będzie zwycięzca starcia Reilly Opelka (52. ATP) – Dane Sweeny (182. ATP).
Wynik meczu:
Kamil Majchrzak (LL) – Daniel Altmaier 7:6(4); 6:0
