Duża sensacja w Dosze. Świątek świetnie zaczęła mecz z Sakkari, ale odpada w ćwierćfinale

Duża sensacja w Dosze. Świątek świetnie zaczęła mecz z Sakkari, ale odpada w ćwierćfinale
Duża sensacja w Dosze. Świątek świetnie zaczęła mecz z Sakkari, ale odpada w ćwierćfinaleREUTERS/Ibraheem Al Omari

Iga Świątek nie wygra po raz czwarty w karierze turnieju w Dosze. Polka świetnie zaczęła mecz, grała bardzo dobrze i wygrała 6:2. Niestety w dwóch kolejnych setach tak dobrze nie było, Polka odrabiała straty, ale w końcówkach lepsza była Maria Sakkari, która wygrała 2:6; 6:4; 7:5. Mecz trwał 2,5 godziny.

W ćwierćfinale w Dosze Iga Świątek zmierzyła się z Marią Sakkari. Do tej pory obie tenisistki grały ze sobą siedem razy i nigdy nie oglądaliśmy trzech setów. Trzy pierwsze mecze wygrała Greczynka, ale cztery ostatnie padły łupem Polki. Po raz ostatni grały ze sobą rok temu właśnie w Katarze. Wtedy Iga zwyciężyła gładko 6:3; 6:2.  

Świetny pierwszy set Świątek 

Obie tenisistki od początku meczu grały bardzo dobrze przy swoim serwisie. Iga w pierwszym gemie serwisowym nie straciła nawet punktu i powtórzyła to w kolejnym. Gra toczyła się bardzo szybko, bo po 11 minutach gry było 2:2. 

Pierwsze problemy serwującej przypadły w piątym gemie i miała je Maria Sakkari, mimo że prowadziła już 40-15, a przy 40-30 praktycznie miała "wygrany" punkt, ale przeszkodziła jej taśma, co wykorzystała Polka. Za moment po błędzie Greczynki był pierwszy break point, który został wykorzystany przez Igę po świetnej akcji, którą zakończyła wygrywającym forhendem i prowadziła 3:2.   

Po serii dziesięciu z rzędu wygranych punktów przy serwisie Polka popełniła błąd, ostatecznie straciła w tym gemie dwa punkty, ale pewnie utrzymała podanie i powiększyła prowadzenie. Sakkari nie grała źle, ale Świątek była bardzo dobrze dysponowana, świetnie broniła i dobrze atakowała, na co sposobu nie mogła znaleźć Greczynka, która próbowała różnych sposobów. Iga szybko zyskała dwa kolejne break pointy i przełamała Marię po jej uderzeniu w aut. Świątek posłała asa na 30-0, ale od tego momentu trzy punkty z rzędu zdobyła Sakkari i miała okazję na zmniejszenie straty. Polka posłała dwa dobre serwisy, a seta, trwającego 33 minuty, zakończyła przy siatce. 

Sakkari lepiej wytrzymała końcówkę partii i doprowadziła do remisu

Niestety w drugiego seta Iga weszła źle, a Sakkari złapała swój rytm. Greczynka przerwała serię pięciu z rzędu wygranych gemów przez Polkę, a za moment ją przełamała i dość szybko wyszła na prowadzenie 3:0. 

Od tego stanu gra się wyrównała, obie pilnowały serwisów, Iga wygrała szóstego gema do zera i było 4:2 dla Greczynki. W siódmym gemie przy równowadze Iga zagrała bardzo dobrą akcję, którą wygrała skutecznym minięciem, co dało jej break pointa i wykorzystała go po uderzeniu Sakkari w siatkę. Polka utrzymała serwis, wygrała trzeciego gema z rzędu i doprowadziła do remisu 4:4. 

Świątek nie miała zamiaru się zatrzymywać i wywierała presję na rywalce przy jej serwisie. Miała dwa break pointy, ale Maria zdołała się wybronić i pod presją serwowała Iga. Wiceliderka rankingu nie wytrzymała presji i przegrała partię 4:6. 

Sensacja w Dosze, Sakkari przerywa złą serię meczów z Polką i jest w półfinale

Początek trzeciej partii przyniósł zaciętą grę, Iga w drugim gemie musiała wychodzić ze stanu 0-30, ale utrzymała serwis. Niestety w czwartym gemie Greczynka doprowadziła do dwóch break pointów. Maria wykorzystała pierwszego po błędzie Polki i miała 3:1. Świątek się nie załamała i od razu zyskała szanse, żeby odrobić stratę przełamania i tak się stało po świetnym returnie.  

Nie opuszczały Igi jednak problemy przy podaniu i Sakkari szybko prowadziła 40-0. Pierwszego break pointa Polka obroniła w znakomitym stylu, ale przy drugim popełniła błąd z forhendu i przegrywała 2:4. Świątek miała dwie okazje, żeby przełamać przeciwniczkę, jednak Greczynka wrócił i zapisała gema na swoje konto, co mocno utrudniło zadanie Polce. Było niebezpiecznie, ale przy stanie 30-30 Iga posłała asa, a za moment zamknęła gema i Maria serwowała po zwycięstwo. 

Iga wywalczyła break pointa, a przy nim doszło do "stykowej" sytuacji. Sakkari była pewna, że piłka przed uderzeniem przez Polkę odbiła się dwa razy, przestała grać, a Iga wygrała wymianę. Mieliśmy jednak analizę wideo i wykazała ona, że Greczynka miała rację i była równowaga. Ostatecznie Świątek wykorzystała trzeciego break pointa i serwowała. Było nerwowo, przy stanie 30-30 Iga zagrała w aut, co dało piłkę meczową dla rywalki. Polka obroniła się asem, a następnie posłała świetny forhend i obroniła gema, doprowadzając do stanu 5:5. Maria wygrała gema do zera i zapewniła sobie minimum tie-breaka. Ale mogła to zakończyć szybciej, bo zyskała kolejne dwie piłki meczowe. Pierwszą Iga obroniła, ale przy drugiej zagrała fatalnie przy siatce i przegrała to spotkanie. 

Wynik meczu: 

Iga Świątek (1) – Maria Sakkari 6:2; 4:6; 5:7

Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen