Sonay Kartal (61. WTA) pewnie przeszła kwalifikacje w Dosze, by w pierwszej rundzie spotkać się – po raz pierwszy w karierze – z Magdą Linette (39. WTA). Poznanianka była faworytką i jeszcze przed wyjściem na kort była pewna, że w razie awansu spotka się w kolejnym meczu z Mirrą Andriejewą (7. WTA).
Sprawdź szczegóły meczu Kartal – Linette w Dosze
Gra Polki od początku mogła się podobać: mocny i precyzyjny serwis, głęboki return sprawiający problemy rywalce i świetny ogląd kortu owocujący doborem kierunków trudnych do obrony dla Brytyjki. Właśnie wspomniany return pozwolił Linette wywalczyć pierwszego break pointa w trzecim gemie, którego zamieniła na przełamanie.
Moment później musiała bronić się przed rewanżem Kartal, całkiem skutecznie. Ponieważ do końca seta żadna z zawodniczek nie oddała już gema rywalce, Poznanianka wygrała 6:4, już pierwszą piłkę setową wykorzystując asem. Szczególnie w ósmym gemie Linette grała koncertowo.
Druga partia początkowo nie zmieniała obrazu – Linette wydawała się kontrolować grę, ale w czwartym gemie ten obraz został zburzony. Mając rywalkę na widelcu zepsuła atak, tracąc gema i pozwalając Kartal objąć prowadzenie 3:1. Sportowa złość zdominowała piątego gema, w którym Linette nie brała jeńców – ograła Brytyjkę do zera, szczególnie imponując uderzeniami przeciw nogom. Strata została odrobiona na chwilę, bowiem w szóstym gemie raz jeszcze Linette straciła podanie w zbyt prostych okolicznościach. Wyraźnie spadła jej pewność siebie i powrotu w tym secie już nie było.
Trzeci set rozpoczął się z coraz bardziej widoczną przewagą Brytyjki. W trzecim gemie Linette miała już problemy z wygraną, ale ze stanu 40:40 wyprowadziły ją dwa punkty po serwisie. Tyle szczęścia nie miała w piątym gemie, ponieważ ugrała tylko punkt przy swoim serwisie i straciła go.
Wyraźnie widać było – zresztą po obu zawodniczkach – ubytek siły, a mimo to Poznanianka ponownie podjęła rękawicę i zabrała się do odrabiania strat. Miała dwa break pointy i przy drugim aut Kartal pomógł wyrównać na 3:3. Serwis pomógł objąć prowadzenie, a modelowy skrót dał break pointa, po którym Sonay wyrzuciła piłkę, otwierając drogę do wygranej. Piłkę meczową wypracowała modelowo, zepchnięta do defensywy wygrała bardzo trudną wymianę, a mocnym serwisem zamknęła sprawę!

