Już pierwsze gemy bardzo szybko uciekły Polce, ponieważ dała się dwukrotnie przełamać na starcie pierwszego seta i Amerykanka wyszła na szybkie prowadzenie 4:0, co oczywiście nie zwiastowało nic dobrego dla łodzianki.
Zdołała ona co prawda odrobić stratę jednego przełamania, ale całej przewagi nie udało się zniwelować i pierwsza partia zakończyła się po 38 minutach, w których bardzo mocno szwankowało podanie Fręch.
W drugim secie obie zawodniczki bardzo mocno zawodziły na linii serwisowej, ponieważ nie dość, że Polka przegrała cztery gemy, w których podawała, to sama też trzy razy przełamała Li.
Amerykanka wyglądała jednak pewniej w dłuższych wymianach i mimo problemów z serwisem w drugim secie, zamknęła drugą odsłonę po 45 minutach i awansowała do trzeciej rundy, eliminując Polkę z turnieju.
