"To będzie bardzo piękne doświadczenie. To jeden z tych meczów, o których marzysz jako dziecko, by kiedyś w nich zagrać. Postaram się wykorzystać tę szansę w pełni" – obiecał podczas konferencji prasowej po niedzielnym zwycięstwie nad rodakiem Pablo Carreño 4:6, 4:6, 6:1, 6:2, 6:2 po trzech godzinach i 41 minutach gry.
"Postaram się dać z siebie wszystko i cieszyć się tym meczem, bo nie codziennie gra się z numerem trzy świata w ćwierćfinale Roland Garros" – dodał.
Jódar po raz pierwszy w karierze wyjdzie na kort centralny Philippe Chatrier, co jest dla niego dodatkowym powodem do radości, zwłaszcza że w niedzielę grał na drugim najważniejszym korcie kompleksu w Paryżu – Suzanne Lenglen.
"Lenglen to bardzo piękny stadion. Kibice byli wspaniali, dopingowali nas obu. Myślę, że stworzyliśmy świetną tenisową atmosferę" – podkreślił.
Podobnie jak w swoim pierwszym wystąpieniu do publiczności na korcie, Jódar postanowił oddać hołd Carreño – 34-letniemu weteranowi, z którym czasem trenował i którego uważa za wzór w hiszpańskim tenisie.
"Przede wszystkim chcę pogratulować Pablo i podziękować za wszystkie lata, które nam dał. Mając Rafę (Nadala) i Carlosa (Alcaraza), wydaje się, że w naszym kraju trzeba wygrywać największe turnieje, ale Pablo to znakomity zawodnik. Bycie w Top 10 to już niesamowite osiągnięcie. Było dla mnie czymś wyjątkowym dzielić kort z taką legendą jak on" – zaznaczył.
