Zverev przełamał doświadczonego Halysa już w pierwszym gemie serwisowym Francuza w każdym z czterech setów. Niemiec dołożył drugie przełamanie, by przypieczętować zwycięstwo w dwóch pierwszych partiach.
Jednak Zverev zachwiał się w trzecim secie.
Przy dopingu nocnej publiczności, 90. w rankingu Halys, który pochodzi z okolic Roland-Garros, odrobił straty i po północy doprowadził do czwartego seta.
Zverev wyszedł na prowadzenie 3:0 w czwartej partii, a następnie przełamał Halysa w maratońskim ósmym gemie, wygrywając po trzech godzinach i dziesięciu minutach gry.
"Wiedziałem, że muszę trzymać się swojego planu i pojawią się okazje, co udało się w czwartym secie" – powiedział Zverev. "Bardzo się cieszę, że skończyłem o pierwszej w nocy, a nie o trzeciej".
29-letni Niemiec, trzeci w światowym rankingu, ale rozstawiony z numerem dwa na Roland Garros po wycofaniu się obrońcy tytułu Carlosa Alcaraza, pozostał najwyżej rozstawionym tenisistą w turnieju, gdy Jannik Sinner odpadł poprzedniego wieczoru.
W piątek mecz Niemca na korcie Philippe Chatrier odbył się po dramatycznym, pięciosetowym zwycięstwie 19-letniego Brazylijczyka Joao Fonseki nad Novakiem Djokoviciem.
Na początku wieczoru pozostali w grze tenisiści mieli na koncie łącznie 24 tytuły wielkoszlemowe w singlu – wszystkie zdobyte przez 39-letniego Serba.
W gronie szesnastu najlepszych tylko Zverev i Norweg Casper Ruud grali wcześniej w finale Wielkiego Szlema, przegrywając po trzy razy.
W kolejnej rundzie, gdy fala upałów, która mocno wpłynęła na przebieg turnieju, ma już ustąpić, Zverev zmierzy się ze 106. w rankingu Holendrem Jesperem de Jongiem, który sensacyjnie wyeliminował rozstawionego z numerem trzynaście Karena Chaczanowa po pięciosetowym boju.
"Mam nadzieję, że dam sobie szansę wygrać każdy mecz, w którym zagram" – powiedział Zverev
