Paryż sprzyja wielkim przełomom, tu tenisistki najczęściej świętują pierwszego Szlema

Paryż sprzyja wielkim przełomom, tu tenisistki najczęściej świętują pierwszego szlema
Paryż sprzyja wielkim przełomom, tu tenisistki najczęściej świętują pierwszego szlemaREUTERS/Guglielmo Mangiapane

W 21. wieku były 33 tenisistki, które wygrały swój pierwszy turniej Wielkiego Szlema. W sobotę w Paryżu grono to powiększy Maja Chwalińska lub Mirra Andriejewa. French Open wyjątkowo sprzyja zdobyciu premierowego tytułu. Stolica Francji 12. raz w tym stuleciu da światu nową mistrzynię wielkoszlemową.

Cztery doroczne turnieje wielkoszlemowe – Australian Open, French Open, Wimbledon i US Open – to najważniejsze punkty w kalendarzu miłośników tenisa. Zwycięstwo w nich łączy się z wielkim prestiżem i nie mniejszymi pieniędzmi.

Roland-Garros okazuje się „najłatwiejszym” turniejem do wywalczenia pierwszego tytułu tej rangi. W tym stuleciu zaledwie pięć tenisistek pierwszego Szlema świętowało na Wimbledonie, osiem podczas Australian Open, a dziewięć w Nowym Jorku. Tymczasem w Paryżu oglądaliśmy już 11 zawodniczek z pierwszym tytułem Wielkiego Szlema na Stade Roland Garros.

WTA French Open: Chwalińska Maja - Andriejewa Mirra (zapowiedź wideo)
Flashscore

12. nowa mistrzyni zostanie koronowana już dziś po wielkim finale. To oznacza, że niemal co druga edycja French Open w XXI wieku kończyła się niespodziewanym wynikiem. W gronie sprawczyń tych tenisowych sensacji jest oczywiście Iga Świątek, która tenisowy świat zadziwiła w 2020 roku.

Czas pokaże, czy dla sobotniej triumfatorki będzie to jedyny tytuł, czy pierwszy z wielu – jak w przypadku Świątek, która ma ich już sześć. Paryż bowiem bywa zarówno miejscem narodzin wielkich gwiazd, jak i jednorazowych niespodzianek.

Oprócz Świątek kolekcję tytułów zaczęły tu gromadzić Belgijka Justine Henin (łącznie siedem), czy Australijka Ashleigh Barty (trzy), a cofając się do XX wieku przede wszystkim Niemka Steffi Graf (22) i pochodząca z byłej Jugosławii Monica Seles (dziewięć).

Natomiast swój jedyny wielkoszlemowy tytuł świętowały w stolicy Francji m.in.: Serbka Ana Ivanović (2008), Włoszka Francesca Schiavone (2010) i Łotyszka Jelena Ostapenko (2017).

Nowy triumfator również w męskiej drabince

Wśród mężczyzn o tak sprzyjającą French Open statystykę trudno, co tenisowy świat zawdzięcza hegemonii Rafaela Nadala. Od 2005 do 2022 roku Hiszpan na kortach im. Rolanda Garrosa triumfował aż 14 razy i doczekał się pomnika.

W tym roku jednak również i rywalizacja panów przyniesie w tu nowego wielkoszlemowego mistrza. W piątkowych półfinałach Niemiec Alexander Zverev pokonał Czecha Jakuba Mensika, zaś Włoch Flavio Cobolli nawet nie musiał grać – jego rodak Matteo Arnaldi musiał wycofać się z powodu zatrucia. Żaden z półfinalistów nie miał jeszcze takiego tytułu.

Poprzednim turniejem, który w obu singlowych rywalizacjach dał nowych mistrzów, było US Open 2021. Wówczas zwyciężyli Emma Raducanu i Rosjanin Daniił Miedwiediew. Brytyjka w dodatku jako jedyna w historii wygrała wówczas Szlema po przebiciu się przez kwalifikacje. Chwalińska jest na razie drugą, która po kwalifikacjach dotarła do finału.

Tenis

Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen