Wspólne kibicowanie w klubie Chwalińskiej. "To nieprawdopodobne, co się stało"

Wspólne kibicowanie w klubie Chwalińskiej. "To nieprawdopodobne, co się stało"
Wspólne kibicowanie w klubie Chwalińskiej. "To nieprawdopodobne, co się stało"REUTERS

Około 200 osób oglądało w siedzibie BKT Advantage Bielsko-Biała pojedynek Mai Chwalińskiej w półfinale wielkoszlemowego French Open. Zawodniczka z Dąbrowy Górniczej pokonała rozstawioną z numerem 25. rosyjską tenisistkę Dianę Sznajder 7:6 (7-4), 6:4.

Kibice mogli obserwować tenisowe zmagania na telebimie. Dzięki władzom Bielska-Białej duży ekran postawiono na trawniku przy budynku klubowym. Dla niektórych zabrakło krzeseł, więc musieli stać lub usiąść na kocach. Kilkanaście osób obserwowało spotkanie w klubowej restauracji, gdzie był oczywiście włączony telewizor.

Niektórzy pracownicy woleli w czasie transmisji jednak skupić się na obsłudze klientów. "To nie nasz nasze nerwy" – powiedziała PAP jedna z pań.

W Bielsku-Białej kibicowano również, jak to jest przyjęte, na trybunach przy kortach tenisowych. Wymiany obserwowano w ciszy, zaś po ich zakończeniu oklaskiwano te wygrane przez Chwalińską. Dopiero po jej zwycięstwie głośno skandowano "BKT, BKT" i "Maja, Maja".

W trakcie półfinału wielkoszlemowego turnieju z udziałem zawodniczki BKT Advantage klubowe korty jednak wcale nie opustoszały. Gdy w stolicy Francji trwał pierwszy set, w Bielsku-Białej na tzw. zewnętrznym korcie centralnym młodzi adepci tenisa ziemnego rozgrywali pojedynek deblowy.

Razem z kibicami mecz oglądał prezydent Bielska-Białej Jarosław Klimaszewski. Po spotkaniu nie krył radości.

"To nieprawdopodobne, co się stało. W sobotę (kiedy będzie finał - PAP) zapewne będziemy szaleć nie tylko w Bielsku-Białej, ale w całej Polsce. Maja przebijała się do turnieju głównego przez eliminacje i dotarła aż do finału. To jest mordęga. Wszyscy zapewne jesteśmy z niej dumni, ale zapewne najbardziej Bielszczanie" - powiedział dziennikarzom Klimaszewski.

Klub BKT Advantage działa od 2010 rok, kiedy został oficjalnie zarejestrowany z inicjatywy obecnego prezesa Piotra Szczypki oraz wiceprezesa Wojciecha Wrzoła. Od samego początku działa na obiektach dawnych Kortów Park w Parku Rosta w Bielsku-Białej. Obecnie klub dysponuje czterema krytymi kortami oraz dwoma do mini-tenisa o nawierzchni dywanowej, a także jednym o nawierzchni HARD, a także sześcioma kortami zewnętrzni "ceglanymi".

Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen