Anglik Jack Draper zatrzymał próbę Carlosa Alcaraza zdobycia trzeciego z rzędu tytułu w Indian Wells, zaskakując Hiszpana w półfinale w zeszłym roku, a następnie pokonując Holgera Rune w finale.
To zwycięstwo pozwoliło mu awansować na czwarte miejsce w światowym rankingu, ale 24-letni tenisista, często zmagający się z kontuzjami, został ograniczony przez ból łokcia. Po krótkiej przerwie i nieudanej próbie gry w US Open Draper zdecydował się zakończyć sezon 2025.
Nie wystąpił w Australian Open, wracając do rywalizacji w rundzie kwalifikacyjnej Pucharu Davisa, a następnie wygrał w pierwszej rundzie w Dubaju w lutym.
Obecnie Draper podkreśla, że jest w pełni przygotowany fizycznie, by walczyć do końca w turnieju, który rozpoczął się w środę, choć przyznaje, że z powodu braku rytmu meczowego powtórzenie sukcesu będzie bardzo trudnym zadaniem.
"Nie byłbym tutaj, nie brałbym udziału w turnieju, gdybym nie czuł, że mogę ponownie sięgnąć po tytuł", powiedział Draper.
"To prawdopodobnie główny powód, dla którego nie poleciałem do Australii. Po prostu, jeśli mam wystąpić w turnieju, chcę być obecny i czuć, że jestem fizycznie gotowy nie tylko do gry, ale do walki do samego końca", wyjaśnił.
"Tak bardzo wierzę w swój tenis, że gdy wychodzę na kort, wiem, że potrafię grać na bardzo wysokim poziomie. Czuję, że przez ostatnie osiem miesięcy bardzo się rozwinąłem jako zawodnik, ale zdaję sobie sprawę, że byłem poza tournee i powrót od razu na taki poziom to duże wyzwanie, biorąc pod uwagę długość przerwy. Zobaczymy, jak to się potoczy", dodał.
Draper, obecnie 14. w światowym rankingu, rozpocznie obronę tytułu w sobotę, mierząc się z Fábiánem Marozsanem lub Roberto Bautistą Agutem, a w ćwierćfinale może trafić na gwiazdę z Serbii, Novaka Djokovicia.
"Moim głównym priorytetem jest dbanie o swoje ciało, by mieć pewność, że gdy wychodzę na kort, jestem w pełni przygotowany na wszystko, co mnie czeka", podkreślił Draper, dodając, że wcześniejsze problemy z kontuzjami pomogły mu lepiej poradzić sobie z obecną sytuacją.
"Wiem z doświadczenia, że po wcześniejszych urazach popełniałem błędy, wracając zbyt wcześnie, i uważam, że zbyt szybki powrót może sprawić, że straci się zaufanie do własnego ciała", przyznał.
Draper zaznaczył, że tym razem nie miał z tym problemu, bo przez większość okresu przerwy mógł trenować.
"Nie mam żadnych obaw co do mojego ramienia", zapewnił.
