Novak Djoković jest przekonany, że Serena Williams wróci na tenisowe korty

Novak Djoković rozmawia z mediami przed turniejem w Indian Wells.
Novak Djoković rozmawia z mediami przed turniejem w Indian Wells.MATTHEW STOCKMAN / GETTY IMAGES NORTH AMERICA / GETTY IMAGES VIA AFP

Novak Djoković jest pewien, że amerykańska legenda tenisa Serena Williams ponownie pojawi się w rywalizacji, a 24-krotny triumfator turniejów wielkoszlemowych nie może się doczekać, by zobaczyć „jedną z najwybitniejszych sportsmenek” z powrotem na korcie.

"Myślę, że wróci" - powiedział Djoković w środę podczas turnieju ATP/WTA Indian Wells Masters. "Nie wiem. Nie rozmawiałem z nią, ale mam przeczucie, że wróci. Gdzie i w jakiej formie – singiel, debel – tego nie wiemy, a gdybym był na jej miejscu, też bym to ukrywał".

Williams, 23-krotna mistrzyni wielkoszlemowa, nie grała od porażki w trzeciej rundzie US Open 2022.

Jednak 44-letnia mama dwójki dzieci w grudniu ponownie weszła do puli testów antydopingowych i odzyskała uprawnienia do gry.

Początkowo zaprzeczała, że planuje powrót, ale w styczniu nie wykluczyła takiej możliwości, mówiąc w programie „Today” stacji NBC: „To nie jest ani tak, ani nie. Nie wiem, zobaczę, co się wydarzy”.

Djoković przyznał, że wśród zawodników panuje duże poruszenie na tę wiadomość.

"Wszyscy są podekscytowani, to zdecydowanie coś, na co czeka się z ogromnym zainteresowaniem" - stwierdził.

Siostra Williams, Venus, otrzymała dziką kartę do turnieju singlowego w Indian Wells i w pierwszej rundzie zmierzy się z Francuzką Diane Parry.

Djoković zasugerował, że Serena może wrócić na Wimbledon, gdzie siedem razy triumfowała w singlu.

"Stawiam właśnie na ten turniej jako miejsce jej powrotu" - powiedział. "Nie wiem. Myślę, że może zagrać w deblu z Venus w jednym lub dwóch turniejach. To byłoby miłe zobaczyć, zarówno z mojego punktu widzenia, jak i dla fanów tenisa. Jest jedną z najwybitniejszych sportsmenek. Byłoby wspaniale, gdyby znów pojawiła się na korcie".

Djoković jest rozstawiony z numerem trzecim w Indian Wells, gdzie rozgrywa pierwszy turniej od finału Australian Open, w którym przegrał z Carlosem Alcarazem, po wcześniejszym zwycięstwie nad Jannikiem Sinnerem w półfinale.

"Dla mnie to był fenomenalny rezultat" - powiedział 38-latek. "Udowodniłem przede wszystkim sobie, ale też innym, że wciąż mogę rywalizować na najwyższym poziomie i pokonywać tych zawodników. Dlatego uważam, że warto grać dalej, dopóki mam w sobie ogień, energię, jakość i motywację. Zawsze są cele i marzenia. Chce się wygrywać, zdobyć kolejny tytuł, kolejny wielkoszlemowy triumf – mam nadzieję" - dodał. "W Australii byłem blisko".

Djoković ma na koncie pięć tytułów w Indian Wells, co jest rekordem wspólnie ze szwajcarskim mistrzem Rogerem Federerem.

Jednak od ostatniego triumfu w 2016 roku nie dotarł już do ćwierćfinału.

W sobotę rozpocznie kolejną walkę na kalifornijskich kortach, mierząc się z Francuzem Giovannim Mpetshi Perricardem lub Polakiem Kamilem Majchrzakiem.

Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen