"Zobaczę, w jakim jestem miejscu i wyciągnę z tego wnioski. Niezależnie od wyniku, będzie wiele okazji do nauki". Arthur Fils przygotowuje się do starcia z Jannikiem Sinnerem w półfinale Masters 1000 w Madrycie. Francuz w ćwierćfinale pokonał Czecha Jiriego Leheckę 6:3, 6:4.
"Jestem bardzo szczęśliwy, że jestem w półfinale tutaj, bo przez ostatnie dwa lata w Madrycie nie wygrałem ani jednego meczu, ani nawet seta. Gdy warunki są wolniejsze i cięższe, czuję się dobrze. Wiem, że dzięki mojej formie fizycznej mogę wytrzymać trzy lub cztery godziny w takich warunkach. Czuję się naprawdę świetnie" - zaznaczył Fils.
W półfinale po raz drugi zmierzy się z Sinnerem, który wygrał jedyny dotychczasowy bezpośredni pojedynek w Montpellier, na hali, w 2023 roku. Włoch wygrał wszystkie ostatnie 26 spotkań rozegranych w turniejach Masters 1000.
"Nie przegrałem jeszcze meczu na ziemi, Jannik też nie. On jest bardzo pewny siebie, ja również. Myślę, że to będzie świetne widowisko, wiem, że potrafię odwracać takie mecze, jestem do tego zdolny. To będzie pojedynek o ogromnej intensywności. Jannik gra teraz znakomicie. Oglądałem jego mecz z Jodarem: kilka razy losy spotkania mogły się odwrócić na korzyść rywala, ale Jannik jest bardzo silny mentalnie i dowiózł zwycięstwo. Muszę być maksymalnie skoncentrowany od początku do końca. Nie mogę się doczekać tego meczu i jak zawsze wyjdę na kort, by wygrać" - podkreślił Francuz.
