Kamil Majchrzak w pierwszej rundzie turnieju w Miami stoczył zacięty, dwugodzinny bój. Jego rywalem był Mimor Kecmanovic. Serb wygrał pierwszego seta, a w dwóch kolejnych lepszy był reprezentant Polski. W drugiej rundzie czekał na niego Learner Tien (21. ATP), który z racji rozstawienia miał "wolny los" i od pojedynku z Majchrzakiem zaczynał turniej w swojej ojczyźnie. Obaj mierzyli się ze sobą po raz pierwszy w karierze.
Tien popełniał mnóstwo błędów, a Majchrzak z nich korzystał, pierwszy set dla Polaka
Na początku obaj tenisiści byli bardzo pewni przy swoim serwisie, a pierwsze problemy pojawiły się w czwartym gemie, kiedy serwował Learner Tien. Amerykanin dopuścił Polaka do dwóch break pointów, a Kamil wykorzystał już pierwszego z nich, będąc precyzyjnym w długiej akcji, która zakończyła się uderzeniem rywala w siatkę i pierwszym w meczu przełamaniem.
Wydawało się, że Tien może szybko odrobić stratę, zaczął od prowadzenia 15-0, jednak trzy kolejne punkty zdobył Polak. Amerykanin mógł jeszcze złapać kontakt, ale w prostej sytuacji uderzył piłkę tak, że zahaczyła siatkę i poleciała w aut. Majchrzak prowadził już 4:1.
Learner był bardzo niestabilny w swojej grze. Przy stanie 15-15 popełnił podwójny błąd serwisowy, żeby od wyniku 30-30 posłać dwa wygrywające podania. Kamil przy swoim serwisie był świetny, ale rywal zaskoczył go przy wyniku 15-40 znakomitym uderzeniem. Polak jednak za moment domknął gema po błędzie Tiena i było 5:2. Amerykanin prowadził już 30-0 przy swoim podaniu i wydawało się, że zaraz Kamil będzie serwował na seta, ale po fatalnym uderzeniu rywala miał chwilę później piłkę setową. Learner obronił ją asem, ale przy drugiej okazji Tien uderzył forhend w korytarz deblowy, co dało Majchrzakowi triumf 6:2 w zaledwie 27 minut.
Amerykanin podniósł poziom w drugiej partii i wyrównał stan meczu
Początek drugiej partii był trudny. Po uderzeniu w siatkę Polaka rywal zyskał dwie szanse na przełamanie. Przy pierwszej Kamil posłał asa, a przy drugiej był lepszy w długiej wymianie. Łącznie Majchrzak bronił trzech break pointów, a gema zakończył kolejnym asem i prowadził 1:0. To, co udało się w pierwszym, nie udało się w piątym gemie. Wtedy Amerykanin przełamał Polaka i prowadził 3:2.
Tien nie poszedł za ciosem. Majchrzak walczył o odrobienie strat, łącznie miał trzy break pointy i ostatecznie doprowadził do stanu 3:3 po nieudanym skrócie Learnera. Niestety dwa kolejne gemy znowu padły łupem faworyzowanego Amerykanina i był on na dobrej drodze do obrobienia strat. Majchrzak utrzymał serwis, ale Tien przy swoim podaniu nie oddał mu nawet punktu i po godzinie i dziewięciu minutach gry był remis.
Powtórka z pierwszego seta! Majchrzak sprawia niespodziankę i zagra w trzeciej rundzie
Amerykanin nieco rozluźnił się w drugim gemie decydującej partii. Po trzech błędach Polak miał dwa break pointy i wykorzystał pierwszego po znakomitej akcji, co dało mu prowadzenie 2:0. Kamil utrzymał podanie do zera i był na dobrej drodze do triumfu.
Learner popełniał mnóstwo błędów i po kolejnym jego autowym uderzeniu był break point dla Majchrzaka. Amerykanin zdołał jednak w trakcie długiego gema obronić łącznie trzy break pointy i było 3:1. Kolejne trzy gemy serwujący wygrywali bez straty punktów, a to oznaczało, że Tien serwował po pozostanie w meczu. Nie wytrzymał tej presji i Polak przy jego podaniu miał trzy piłki meczowe z rzędu. Dwie rywal obronił, a przy trzeciej popełnił podwójny błąd serwisowy, co dało triumf Kamilowi Majchrzakowi. Jego kolejnym rywalem będzie Quentin Halys (111. ATP), który niespodziewanie pokonał rozstawionego z "16" Alejandro Davidovicha Fokinę.
Wynik meczu:
Kamil Majchrzak – Learner Tien (20) 6:2; 4:6; 6:2
