Mensik (13. ATP) w pierwszym meczu miał spore problemy z kwalifikantem Adamem Waltonem, musiał odrabiać stratę seta i było jasne, że przeciwko Tiafoe (20. ATP) nie może pozwolić sobie na wolny start. Tym razem czeski tenisista od początku prezentował solidny poziom, ale i tak miał z Amerykaninem bardzo trudne zadanie.
Sprawdź szczegóły meczu Tiafoe - Mensik w Miami
Jako pierwszy w kłopoty przy własnym serwisie wpadł Mensik przy stanie 1:1 i po dwóch błędach przegrywał 0:30. Potem jednak wytrzymał maratońską wymianę i ostatecznie pewnie odwrócił losy gema. W kolejnym podobna próba czekała Tiafoe. Mensik, w przeciwieństwie do rywala, wypracował sobie break pointa, ale gospodarz bez problemu go obronił.
W dalszej części seta nie pojawiła się żadna okazja na przełamanie i o wyniku musiał zadecydować tie-break. W nim wyraźnie lepszy był Tiafoe, Mensik natomiast popełniał zbyt wiele błędów i przegrywał już 1-6. Zawodnik z Prościejowa nie zdołał odrobić dużej straty i w tie-breaku przegrał 4-7.
Początek drugiego seta przebiegał podobnie jak pierwsza partia i obaj zawodnicy pewnie utrzymywali serwis. Mensik przy stanie 1:1 zdołał doprowadzić do równowagi przy returnie, ale Tiafoe wciąż prezentował się solidnie i nie popełniał błędów. Przy 1:2 nadszedł jednak krytyczny moment dla Mensika, który popełnił dwie podwójne błędy i dał rywalowi dwie szanse na przełamanie. Czeski tenisista w obu przypadkach uratował się serwisem i wyrównał na 2:2.
Mensik cierpliwie czekał na swoją okazję, która nadeszła w dziewiątym gemie. Po błędach Tiafoe miał dwie kolejne szanse na przełamanie, ale najpierw wyrzucił forhend, a drugą Amerykanin obronił dobrym serwisem. Czech wypracował sobie jeszcze dwie kolejne okazje i dopiero czwartą z nich wykorzystał, zmuszając Tiafoe do błędu. Obrońca tytułu bez problemu zamknął seta przy własnym podaniu i po około stu minutach rywalizacja przeniosła się do decydującej partii.
Czeski tenisista kontynuował dobrą grę także w trzecim secie. W dwóch pierwszych gemach przy returnie popisał się świetnymi uderzeniami, ale nie zdołał wypracować break pointów. Sam również musiał bronić się przy własnym serwisie, ale nie dopuścił Amerykanina do żadnej szansy i dotrzymywał mu kroku, wyrównując na 3:3 po czternastym asie.
W ósmym gemie Mensik znów pomógł sobie nie do obrony serwisem i wygrywającym forhendem, łatwo wyrównując. Tiafoe tym razem poradził sobie z dziewiątym gemem, podwyższył na 5:4 i postawił rywala pod presją. Obrońca tytułu jednak nie spanikował i po kolejnym asie pewnie utrzymał podanie.
W jedenastym gemie Czech po potężnym forhendzie doprowadził do 30:30 i miał szansę na pierwszego break pointa w trzecim secie. Amerykanin jednak odpowiedział równie mocnym zagraniem. Mensik zdołał jeszcze doprowadzić do równowagi, ale na więcej gospodarz już mu nie pozwolił i zapewnił sobie tie-break. Dwunasty rozstawiony rozegrał następnie gema na sucho i decydujący set przeszedł do tie-breaka.
W nim jako pierwszy przy serwisie pomylił się Tiafoe, gdy Mensik popisał się świetną reakcją przy siatce. Nie zdołał jednak potwierdzić miniprzełamania, popełnił dwa podwójne błędy, stracił cztery punkty z rzędu i Amerykanin wyszedł na prowadzenie 6-3. Czeski tenisista zdołał jednak obronić trzy piłki meczowe z rzędu, ostatnią wygrywającym forhendem. Po zmianie stron 20. zawodnik rankingu wypracował sobie czwartą szansę.
Mensik jednak wygrał oba punkty przy własnym serwisie i po udanym passing shocie miał swoją pierwszą piłkę meczową. Tiafoe obronił ją wygrywającym smeczem i wyrównał na 8-8. W kluczowym momencie trafił serwisem nie do obrony, ale nawet piątej szansy nie wykorzystał. Czech po bezpośrednim punkcie z serwisu wypracował drugą piłkę meczową, lecz nie wykorzystał dużej okazji, grając zbyt pasywnie w długiej wymianie, a Amerykanin wyrównał na 10-10. Ostatecznie Tiafoe wykorzystał dopiero siódmą piłkę meczową i zakończył panowanie Mensika w Miami.
O awans do ćwierćfinału zagra z 53. tenisistą świata, Terence'em Atmane'em. Francuz w trzeciej rundzie wyeliminował faworyzowanego Kanadyjczyka Félixa Augera-Aliassime i awansował po raz drugi w karierze 1/8 finału turnieju rangi tysiąc.
Mensik nie powtórzy więc sensacyjnego triumfu sprzed roku i czeka go duży spadek w rankingu. Stracił aż 950 punktów i w rankingu live spadł o 13 miejsc na 26. pozycję. Najprawdopodobniej jednak pozostanie w TOP 30, choć w Miami gra jeszcze kilku tenisistów, którzy mogą go wyprzedzić. Pozycję czeskiej jedynki będzie musiał oddać Jiriemu Lehecce, który na Florydzie jest już w 1/8 finału.
