Carlos Alcaraz nie prezentował się najlepiej podczas prestiżowego turnieju Masters. Światowy numer jeden przegrał 3:6, 7:5, 4:6 w trzeciej rundzie z Amerykaninem Sebastianem Kordą i tym samym poniósł drugą porażkę w ciągu dziewięciu dni.
W Indian Wells siedmiokrotny zwycięzca Wielkiego Szlema został pokonany w półfinale przez Rosjanina Daniła Miedwiediewa. W ten sposób poniósł pierwszą porażkę w sezonie po 16 wcześniejszych zwycięstwach.
Teraz Hiszpan, który dzielił ostatnie dziewięć zwycięstw w Wielkim Szlemie z Włochem Jannikiem Sinnerem, najwyraźniej potrzebuje przerwy. Otwiera to możliwości dla zawodników, takich jak niemiecki numer jeden Alexander Zverev.
Koncentracja na glinie
"Sezon na kortach ziemnych jest tuż za rogiem. Mam przed sobą kilka naprawdę dobrych turniejów, na które nie mogę się doczekać" - powiedział Alcaraz. Chce naładować baterie, a następnie ponownie zaatakować. W okresie poprzedzającym najważniejszy turniej French Open (od 24 maja), sezon na kortach ziemnych rozpoczyna się na początku kwietnia turniejem Masters w Monte Carlo.
Alcaraz jest obrońcą tytułu w Monako, a także w Roland Garros. Wielkim celem tego wyjątkowego zawodnika będzie zdobycie w Paryżu drugiego po Australian Open triumfu w tegorocznym turnieju wielkoszlemowym.
Będzie ciężko pracował, aby osiągnąć ten cel po krótkiej przerwie i chce ponownie być bardziej dominujący. Będzie starał się "jeszcze bardziej wycisnąć z przeciwników ich limity" - zapowiedział z przekonaniem.
