"Jestem bardzo szczęśliwy, ale jednocześnie nie gram dla dla rekordów". Jannik Sinner awansował do kolejnej turnieju w Miami, a pokonując Corentina Mouteta odniósł swój 13. z rzędu triumf w turnieju Masters 1000 (od Paryża w listopadzie ubiegłego roku, następnie Indian Wells niecałe dwa tygodnie temu, a teraz na Florydzie).
"Jestem bardzo szczęśliwy, że tu jestem, to zdecydowanie turniej, którego brakowało mi w zeszłym roku ", powiedział Sinner, "więc jestem bardzo szczęśliwy, a wszystko może się zdarzyć: ten sport jest tak nieprzewidywalny. Staramy się więc utrzymać koncentrację na jak najwyższym poziomie, a potem zobaczymy, co wydarzy się w następnej rundzie. Za każdym razem z moim zespołem staramy się przygotować mecz w najlepszy możliwy sposób, aby być taktycznie tak doskonałym, jak to tylko możliwe i dać z siebie wszystko".
Jego droga będzie kontynuowana przeciwko 21-letniemu Alexowi Michelsenowi (nr 40) z USA, który wyeliminował Chilijczyka Alejandro Tabilo 3-6, 6-3, 6-4.
