Zaczęło się świetnie, ale Kamil Majchrzak uległ Quentinowi Halysowi w Miami

Zaczęło się świetnie, ale Kamil Majchrzak uległ Quentinowi Halysowi w Miami
Zaczęło się świetnie, ale Kamil Majchrzak uległ Quentinowi Halysowi w MiamiCRISTOBAL HERRERA-ULASHKEVICH / EPA / Profimedia

Po świetnym wejściu Kamila Majchrzaka wydawało się, że to on będzie dyktował warunki. Ale od prowadzenia 5:2 w pierwszym secie coraz mniej mu wychodziło, a Francuz rósł z każdym gemem. Quentin Halys ostatecznie wygrał 7:6(4), 6:1 po godzinie i 20 minutach, eliminując Polaka w trzeciej rundzie.

Miami to dla Quentina Halysa (111. ATP) najlepszy z turniejów rangi masters – osiągał tu już czwartą rundę. Lekkim faworytem przed meczem był Kamil Majchrzak (57. ATP), który mimo opatrunku na nodze uspokoił na Florydzie wątpliwości dotyczące formy i szukał najwyższej lokaty w karierze... a przy okazji rewanżu za porażkę z Halysem w Australii w styczniu.

Sprawdź szczegóły meczu Halys – Majchrzak

5:2 to tak blisko, a tak daleko od seta...

Piotrkowianin zaczął spotkanie od punktowego serwisu i wziął gema na sucho. Halys dzięki imponującym warunkom fizycznym miał ogromną siłę rażenia, za to nieco rozregulowany celownik. Dlatego pierwszy serwis musiał uzupełniać równie groźnym drugim i spokojnie się obronił. Na pierwszą dłuższą wymianę czekaliśmy do czwartego gema, a Majchrzak od razu ugrał nią dwa break pointy. Drugiego udało się wykorzystać kąśliwym returnem.

Gdy Francuz szukał powrotu i wywalczył swoją okazję, 30-latek ze środkowej Polski przekonująco się obronił. Trudności miał w siódmym, gdy stracił rytm i nie kończył punktów, a pierwszy serwis też zawodził. Wtedy kluczowe okazało się wyjście do siatki, gdzie poskromił rywala na 5:2.

Nowymi piłkami Halys przemknął jak TGV przez swojego gema, tymczasem ciężary Majchrzaka tylko rosły. Błędami oddał punkty na 0:40, a wkrótce gema na 5:4. Moment później Francuz miał już 12 punktów z rzędu i 5:5 na tablicy. W jedenastym gemie emocji dostarczała taśma utrudniająca i tak żmudne wymiany. Mimo zmroku obaj ociekali potem, gdy Polak wybrnął na 6:5 dwoma serwisami.

Halys miał inicjatywę i tie-break był nieunikniony. Zaczął się od zbyt łatwo oddanego punktu, a gdy Halys zdobył drugiego mini breaka na 4-1, Polak był wyraźnie sfrustrowany. Posłał nieudany skrót, momentalnie zebrał myśli, wrócił na 4-5, lecz było już za mało – serwis dał Francuzowi seta.

W drugim secie Francuz był już nie do zatrzymania

Halys wszedł w drugą partię z tym samym impetem i gdy miał break pointa na 2:0, kierunek wydawał się nieuchronny. Polak obronił się jednak atakiem ostatniej szansy po krosie i wygrał swojego gema. Zmiana piłek nie dała mu jednak przewagi – błędem podwójnym oddał break pointa, którego Francuz wykorzystał, by uciec na 3:1 i wyserwować sobie bardzo szybko jeszcze potwierdzenie przełamania.

Nawet gra przy siatce nie dawała korzyści z bardzo konsekwentnym rywalem, a rozregulowany Kamil w szóstym gemie znalazł się szybko przy 0:40. Obronił się dwukrotnie, przy trzeciej okazji Halys nie dał szans i mógł serwować na mecz. Błyskawicznie uzyskał komfortowe 40:0, by piłką po linii zapewnić sobie drugi w tym roku triumf nad Kamilem Majchrzakiem. Polak kończy na trzeciej rundzie, Francuz właśnie wyrównał tu "życiówkę".

Statystyki meczu Halys - Majchrzak w Miami
Statystyki meczu Halys - Majchrzak w MiamiFlashscore
Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen