Paula Badosa otwarcie opowiedziała o swojej sytuacji. Przewlekła kontuzja pleców uniemożliwia jej pokazanie pełni możliwości. Przypomnijmy, że była już wiceliderką światowego rankingu, a obecnie zajmuje 113. miejsce. W ciągu dwóch tygodni powinna wrócić do Top 100, jeśli nie chce grać w eliminacjach do głównej drabinki Roland Garros.
"Jedno wiem na pewno: zawsze będę walczyć do końca. Zrobię wszystko, co trzeba. Wiem, że jestem daleko od swojej najlepszej formy, ale też wiem, że ta najlepsza wersja wciąż we mnie jest".
"Chcę być z tego zapamiętana"
"Nie będę zapamiętana jako ta, która zdobyła najwięcej tytułów, ale chcę być zapamiętana właśnie za to. Za te chwile. Za to, że pokazałam, iż Paula potrafiła się podnieść. Właśnie dlatego tu jestem. Bo po raz kolejny zamierzam udowodnić, że potrafię się podnieść. To będzie bardzo trudne, ale obiecuję, że nie przestanę, dopóki tego nie osiągnę. I nawet jeśli teraz nic nie wychodzi i pojawia się tysiąc opinii... będę walczyć dalej. I dalej" - dodała.
