Elena Rybakina nie chce "zemsty" na Arynie Sabalence. "Chcę po prostu niczego nie żałować"

Elena Rybakina
Elena RybakinaRICH STORRY / GETTY IMAGES NORTH AMERICA / GETTY IMAGES VIA AFP

Elena Rybakina zakwalifikowała się do półfinału turnieju Miami Open po spektakularnym powrocie i pokonaniu Jessiki Peguli 2-6, 6-3, 6-4. Później Aryna Sabalenka również zapewniła sobie miejsce w przedostatniej rundzie, pokonując Hailey Baptiste 6-4, 6-4.

Półfinał w Miami będzie 17. bezpośrednim spotkaniem obu zawodniczek i trzecim od 2026 roku. Rybakina zwyciężyła w finale Australian Open, ale Sabalenka zemściła się w Indian Wells po bardzo wyrównanym meczu.

W tym pojedynku zawodniczka z Kazachstanu była bardzo blisko zwycięstwa, prowadząc w setach i przełamaniach, a nawet miała tytuł na wyciągnięcie ręki w decydującym tie-breaku. Ale Sabalenka odwóciła losy meczu i wygrała w dramatycznym stylu, 3-6, 6-3, 7-6(6).

Zapytana, czy finał w Miami jest postrzegany jako możliwa "zemsta", Rybakina odrzuciła ten pomysł: to nie jest jej cel.

"Niekoniecznie chodzi o zemstę. Szczerze mówiąc, dla mnie to nie ma znaczenia. W Indian Wells miałam swoje szanse, a decydujący set był jak ruletka. Wiem, że wzajemnie doprowadzamy się do granic możliwości i musimy wyciągać wnioski z takich meczów. Chcę po prostu zejść z kortu zadowolona ze swojej gry, niezależnie od wyniku" - powiedziała zawodniczka z Kazachstanu w rozmowie z Tennis Channel.

Jak dotąd Sabalenka prowadzi w bezpośrednich spotkaniach, z dziewięcioma zwycięstwami do siedmiu Rybakiny.

Tenis

Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen