Magda Linette po wyeliminowaniu Świątek: to nie była najłatwiejsza porażka dla Igi

Linette po wyeliminowaniu Świątek: to nie była najłatwiejsza porażka dla Igi
Linette po wyeliminowaniu Świątek: to nie była najłatwiejsza porażka dla IgiIMAGN IMAGES via Reuters Connect

Iga Świątek nie potrafiła ukryć emocji po porażce z Magdą Linette 6:1, 5:7, 3:6 w drugiej rundzie turnieju tenisistek WTA 1000 w Miami. "Myślę, że to nie była dla niej najłatwiejsza porażka" - przyznała po meczu Linette, która w trzeciej rundzie zmierzy się z Filipinką z Alexandrą Ealą.

Polki zagrały ze sobą po raz drugi w imprezie rangi WTA. W 2023 roku w Pekinie Świątek wygrała 6:1, 6:1 i początek spotkania w Miami zwiastował powtórkę ze stolicy Chin. Świątek dominowała na korcie i w pierwszym secie prowadziła już 5:0. Ostatecznie partię wygrała w nieco ponad pół godziny 6:1.

"Pierwszego seta zaczęłam trochę zbyt wolno. Potem również Iga zaczęła dobrze grać, więc chciałam zacząć drugiego seta bardziej agresywnie. Przede wszystkim chciałam utrzymać swoje podanie, żeby wywierać na Idze presję wynikową" - przyznała po meczu Linette.

Nagle jednak mecz bardzo się wyrównał. Linette przede wszystkim wyraźnie poprawiła serwis. Świątek natomiast w samym tylko drugim secie popełniła aż 20 niewymuszonych błędów.

"Myślałam o tym, że w tym roku rozegrałam wiele trzysetowych meczów i to dodało mi pewności siebie. Wiem, że jestem dobrze przygotowana fizycznie oraz wiem, z czym wiążą się takie mecze, dlatego miałam w sobie większy spokój. Ten pierwszy set nie był taki kiepski w moim wykonaniu. Po prostu początek był zły, a Iga zagrała dobrze. Zdałam sobie sprawę, że muszę zrobić coś więcej" - zdradziła Poznanianka.

Magda Linette zatrzymała Igę Świątek! Sensacyjny wynik w Miami

Świątek, która w pierwszej rundzie miała tzw. wolny los, po raz pierwszy od sierpnia 2021 roku odpadła po swoim meczu otwarcia w turnieju. W trakcie spotkania z dziennikarzami po meczu, nie potrafiła powstrzymać łez.

"Zostałam trochę dłużej na korcie i po spotkaniu nie widziałam się z Igą. Myślę, że to nie była dla niej najłatwiejsza porażka" - przyznała Linette.

Sześciokrotna mistrzyni wielkoszlemowa drugi rok z rzędu żegna się z Miami w bardzo niespodziewanych okolicznościach. Rok temu w ćwierćfinale przegrała ze 140. wówczas w rankingu Ealą. Teraz tenisistka z Filipin jest rozstawiona z numerem 31. i w trzeciej rundzie będzie rywalką Linette. W tym roku 34-letnia Polka uległa Filipince w ćwierćfinale turnieju w Auckland 3:6, 2:6.

"Na pewno poprawiła grę od zeszłego roku. Dużo lepiej porusza się na korcie i było to widać w Auckland. Kiedy tylko miałam jakikolwiek spadek w mojej grze, ona to bardzo mocno wykorzystywała i prowadziła grę. Wcześniej nie było to aż tak wyraźne. Czeka mnie bardzo trudny mecz i jestem na niego przygotowana. Alex pokazała, że potrafi tutaj grać lepiej ode mnie, bo była przecież w półfinale i cały czas utrzymuje wysoki poziom. Będę w trudnej pozycji, bo cały stadion będzie ją wspierał, ale już wiele razy byłam w podobnych sytuacjach" - zadeklarowała.

34-letnia Polka w Miami czuje się komfortowo, bo na stałe mieszka w pobliskim mieście Fort Lauderdale.

"Mam tutaj wielu znajomych, którzy przyjeżdżają mi kibicować. Jestem w stanie codziennie być w domu, a to jest zdecydowanie relaksujące. Unikam tym samym męczących podróży. To ewenement, że w ciągu tak dużego turnieju mogę mieszkać w swoim domu i odłączyć się od tego turniejowego życia. Na pewno jestem w fajnej sytuacji, bo niewiele zawodniczek może sobie na to pozwolić" - zakończyła Linette.

Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen