Hurkacz do turnieju w Monte Carlo przystępował po siedmiu kolejnych przegranych spotkaniach. Czarna seria zaczęła się od drugiej rundy Australian Open, w której uległ Amerykaninowi Ethanowi Quinnowi. Później doznał porażek w pierwszej rundzie w Montpellier, Rotterdamie, Dubaju, Indian Wells, Miami, a nawet w challengerze ATP 175 w Cap Cana.
Seria przegranych poskutkowała rozstaniem z chilijskim trenerem Nicolasem Massu. Impreza w Monako była więc pierwszą, w której występował bez szkoleniowca.
We wtorek tenisista z Wrocławia, 74. w ostatnim notowaniu ATP, przełamał złą passę, pokonując rozstawionego z numerem 15. Włocha Luciano Darderiego 7:6 (7-4), 5:7, 6:1. W kolejnym występie pewnie pokonał 43. w rankingu Węgra Fabiana Marozsana 6:2, 6:3.
Z Vacherotem (23. ATP), który był odkrycie końcówki poprzedniego sezonu, zmierzył się po raz pierwszy. Rywal pojedynek rozpoczął od podwójnego przełamania podania Polaka i prowadzenia 3:0. Monakijczyk dużo piłek wygrywał po returnach. W czwartym gemie zaczął popełniać błędy, co skutkowało odrabianiem strat przez Hurkacza. Po drugim asie przegrywał tylko 3:4, w kolejnym gemie, po wyrzuceniu piłki w aut przez Monakijczyka, doprowadził do remisu.
Reprezentant gospodarzy pod koniec partii zaczął wykłócać się z sędzią o zegar odmierzający czas przed serwisem. W tie-breaku Polak początkowo grał zbyt asekuracyjnie, aby mogło to zaskoczyć Vacherota. Później dłuższe wymiany padały łupem Wrocławianina, ale mieszkającego na stałe w Monte Carlo, dzięki czemu był już w połowie drogi do wygrania meczu.
Drugiego seta tenisiści rozpoczęli od wygrywania na przemian swoich podań. Dopiero w szóstym gemie Monakijczyk wykorzystał okazję do przełamania i objął prowadzenie 4:2. Kolejne gemy były w jego wykonaniu formalnością.
W decydującej partii polski tenisista dużo szybciej wygrywał gemy serwisowe. W połowie partii gra się wyrównała, a Vacherot jako pierwszy zaliczył "breaka" i wyszedł na 4:3. Hurkacz popełniał zdecydowanie za dużo niewymuszonych błędów, co uniemożliwiło mu odrobienie strat i zakończyło się porażką.
Vacherot w ćwierćfinale zagra z rozstawionym z numerem piątym Australijczykiem Alexem de Minaurem.
Z turnieju jeszcze przed jego rozpoczęciem wycofał się Kamil Majchrzak, któremu doskwiera kontuzja kolana. Jego pierwszym przeciwnikiem miał być... Vacherot. W pierwszej rundzie debla odpadł natomiast Jan Zieliński w parze z Brytyjczykiem Lukiem Johnsonem.
Wynik meczu 1/8 finału:
Valentin Vacherot (Monaco) - Hubert Hurkacz (Polska) 6:7, (4-7), 6:3, 6:4.
