Sinner po raz pierwszy w finale Monte Carlo. "Trzymam się swoich założeń i to daje efekty"

Jannik Sinner świętuje z zaciśniętą pięścią
Jannik Sinner świętuje z zaciśniętą pięściąREUTERS/Manon Cruz

Włoch awansował do finału w Monte Carlo po "świetnym występie" przeciwko Zverevowi. W walce o tytuł zmierzy się z Carlosem Alcarazem.

Zobacz tutaj najważniejsze momenty meczu

Jannik Sinner po raz pierwszy w karierze awansował do finału Masters 1000 w Monte Carlo, pokonując w przekonującym stylu Alexandra Zvereva. Na konferencji prasowej wyraził ogromną satysfakcję ze swojego występu.

"Bardzo dobrze znam Sashę i wiedziałem, jak ważny jest dobry początek. Udało mi się to, szybko przełamałem i to daje swobodę. Zupełnie zmienia się wtedy dynamika meczu. To był świetny występ z mojej strony" – podkreślił Włoch.

"Grałem tak, jak chciałem. Taktycznie trzymałem się założeń. Dobrze returnowałem pierwszy serwis. On próbował zmieniać pozycję, zwłaszcza przy drugim podaniu. Próbował też grać serwis-wolej. Ale pozostałem solidny i utrzymałem intensywność od początku do końca" – analizował tenisista z Tyrolu Południowego, podkreślając znaczenie intensywnych treningów w ostatnich tygodniach. "Po turnieju w Dosze bardzo ciężko pracowaliśmy nad wszystkim – serwisem, returnem, intensywnością. Nie ma jednej kluczowej rzeczy, to suma wielu czynników".

Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen