Vacherot, który jeszcze przed sensacyjnym triumfem w Shanghai Masters w zeszłym roku był poza czołową dwusetką rankingu, w piątek pokonał Alexa De Minaura 6:4, 3:6, 6:3 przy dopingu rozemocjonowanych kibiców i został pierwszym tenisistą z Monako, który awansował do półfinału w Monte Carlo.
Drugi w światowym rankingu Jannik Sinner, który ma szansę odzyskać prowadzenie od Alcaraza, zmierzy się z trzecim w rankingu Alexanderem Zverevem w drugim półfinale.
"To dla mnie ogromny zaszczyt być w półfinale razem z trzema najlepszymi tenisistami ostatnich lat" - powiedział Vacherot tuż po piątkowym zwycięstwie w Monte Carlo. "Nie mogę się doczekać meczu z Carlosem w moim rodzinnym mieście, to niesamowite".
"Ci, którzy dopingują na trybunach, to moi najlepsi przyjaciele jeszcze z czasów, gdy miałem dziewięć czy dziesięć lat. Rzadko się zdarza, by zawodnik miał okazję grać przy tylu bliskich osobach. Mam ogromne szczęście, że turniej odbywa się w moim klubie".
Vacherot według prognoz awansuje do czołowej dwudziestki rankingu ATP po poniedziałkowej aktualizacji. Alcaraz był pod wrażeniem postawy 27-latka.
"To naprawdę imponująca historia. Ma ogromną motywację, grając u siebie" - przyznał Alcaraz tuż przed tym, jak Vacherot zapewnił sobie pojedynek w półfinale, który odbędzie się jeszcze w sobotę. "W tym turnieju wygrał już kilka świetnych meczów. Nigdy wcześniej z nim nie grałem, tylko raz trenowaliśmy razem w Indian Wells. Wiem, że to bardzo wymagający rywal".
