Chwalińska w pierwszej rundzie miała grać z Kawą. Po jej wycofaniu się do drabinki wskoczyła Ukrainka Daria Snigur, która w niedzielę skreczowała w meczu ostatniej rundy kwalifikacji z... Kawą. Do ich ponownego spotkania dojdzie we wtorek.
Świątek rozstawiona jest z numerem drugim, dzięki czemu w pierwszej rundzie ma tzw. wolny los. W poniedziałek zostanie wyłoniona jej rywalka. Będzie nią albo Czeszka Marie Bouzkova, albo reprezentująca Uzbekistan Kamilla Rachimowa.
Tytułu w Ningbo broni liderka rankingu WTA, reprezentantka Kazachstanu Jelena Rybakina.
W Ningbo nie wystąpi natomiast Karolina Muchova, konkurentka Świątek do ostatniego wolnego miejsca w kończącym sezon WTA Finals. Jednak nawet jeśli Polka wygra chiński turniej, to nadal będzie za Czeszką. Ostatecznie kwestię gry w WTA Finals prawdopodobnie rozstrzygną zmagania w Osace, które zaczną się za tydzień.
