Katarzyna Kawa do turnieju głównego w Ningbo przebijała się przez kwalifikacje, gdzie jej rywalki kreczowały. W pierwszej rundzie miała grać z Mają Chwalińską, ale ta wycofała się z turnieju, ponieważ potrzebowała odpoczynku po kapitalnych zawodach w Wuhan, gdzie była najlepsza. Za 11. rakietę świata do drabinki weszła Daria Snigur, która... poddała mecz z Kawą w kwalifikacjach. Katarzyna znów była od niej lepsza i awansowała do drugiej rundy, gdzie czekała na nią utytułowana Belinda Benicić, czyli obecnie 14. tenisistka świata.
Co za set! Kawa świetnie zaprezentowała się przeciwko Bencić
Spotkanie rozpoczęło się znakomicie z perspektywy Katarzyny Kawy, która grała odważnie, skutecznie, ruszała do siatki i wygrała pierwszego gema serwisowego do zera. Polka poszła za ciosem, bo Bencić nie mogła złapać rytmu, szybko wywalczyła break pointy i przełamała dużo wyżej notowaną rywalkę. Kawa miała problemy przy swoim serwisie, ale utrzymała go i było 3:0.
Kapitalny początek Katarzyny był też trochę spowodowany tym, że rywalka źle weszła w spotkanie. Niestety dla Polki w kolejnych trzech gemach Belinda wyglądała już lepiej, zdecydowanie poprawiła swoją grę i doprowadziła do stanu 3:3. Wtedy serię przeciwniczki przerwała Kawa, która dobrze czuła się przy podaniu, posłała nawet asa i wróciła na prowadzenie (4:3).
To znowu był moment Kawy! Polka szybko doszła do break pointa i wykorzystała go fenomenalnym returnem, co dało wynik 5:3 i serwis Polki. Katarzyna popełniła podwójny błąd na 15-30, a po uderzeniu w siatkę z bekhendu rywalka miała szansę na przełamanie. Kawa nie wytrzymała presji, znowu nie trafiła dwóch serwisów z rzędu, co dało wynik 5:4. Polka doprowadziła do stanu 30-30, ale niestety jej nieudany lob sprawił, że znowu był remis 5:5.
Katarzyna musiała bronić break pointa, ale wyszła z opresji, obroniła podanie i zagwarantowała sobie minimum tie-break. Polka po rewelacyjnym bekhendzie zyskała piłkę setową przy serwisie rywalki. Szwajcarka ją obroniła, jednak później Kawa zyskała jeszcze kilka okazji. Bardzo długi gem zakończył się przełamaniem, bo błąd popełniła Szwajcarka i przy piątej piłce setowej w końcu Polka wygrała akcję i całego seta 7:5.
Kapitalny mecz Katarzyny Kawy! Polka awansowała do ćwierćfinału w Ningbo
Kawa potwierdziła na początku drugiej partii, że nie zamierza poprzestawać tylko na jednym wygranym secie. Bardzo pewnie czuła się przy swoim serwisie, a przy podaniu rywalki w czwartym gemie zdobyła trzy break pointy i wykorzystała drugiego po uderzeniu Szwajcarki w siatkę, co dało jej prowadzenie 3:1. Polka przegrywała przy serwisie już 15-40, ale obie okazje obroniła, następnie posłała asa na przewagę i zakończyła gema uderzeniem kończącym z bekhendu, wychodząc na wynik 4:1!
Polka grała kapitalnie, po świetnym lobie zyskała kolejne dwie okazje na przełamanie, ale jednak Bencić jeszcze nie miała ochoty się poddać. Zdołała wyjść z trudnej sytuacji i doszła do stanu 4:2. To zupełnie nie wybiło Kawy z rytmu. Po świetnym forhendzie prowadziła 40-15, a następnie posłała asa i było już 5:2. Bencić miała problemy i po uderzeniu w korytarz deblowy były trzy piłki meczowe dla Polki. Kawa wykorzystała drugą szansę i odniosła największy sukces w karierze! Spotkanie trwało godzinę i 43 minuty.
Dla Katarzyny Kawy to przełomowy mecz w karierze, bo w wieku niespełna 34 lat po raz pierwszy pokonała tenisistkę z TOP 20 rankingu WTA i też pierwszy raz awansowała do ćwierćfinału zawodów rangi WTA 500. Ten triumf oznacza też, że Polka awansuje na najwyższe miejsce w karierze w rankingu WTA. Do tej pory była to 112. pozycja, a obecnie w notowaniu "na żywo" jest 106. lokacie! W ćwierćfinale jej przeciwniczką może być liderka rankingu WTA – Elena Rybakina.
Wynik meczu:
Katarzyna Kawa – Belinda Bencić (5) 7:5; 6:2

