"Gratulacje dla Alexa, choć wiem, że nie takiego zakończenia meczu się spodziewał. Myślę, że to była walka do końca, rozstrzygała się dosłownie o włos. To dla mnie bardzo emocjonalny moment, nie będę kłamał. Postaram się powstrzymać łzy" - przyznał Majchrzak podczas ceremonii dekoracji.
Krótko wcześniej, tuż po ostatniej akcji meczu, 30-latek z Piotrkowa Trybunalskiego ukrył jednak twarz w ręczniku i płakał ze szczęścia.
"Dziękuję swojemu teamowi, trenerom, rodzinie. Wszystkim, którzy mnie pchali do przodu w dobrych i złych momentach mojego życia. Nie mógłbym sobie wymarzyć wspanialszych osób wokół siebie. Jeżeli to słyszycie, to jeszcze raz dziękuję wam za wsparcie" - dodał.
